Marchisio zdecydował. Kończy karierę

Marchisio zdecydował. Kończy karierę fot. FotoPyk
Rafał Bajer
Rafał Bajer
Źródło: La Gazzetta dello Sport

Włoscy dziennikarze są przekonani, że na czwartkowej konferencji prasowej Claudio Marchisio ogłosi zakończenie kariery.

Włoski pomocnik jest ulubieńcem kibiców Juventusu, ponieważ udało mu się przedrzeć z klubowej akademii aż do pierwszej drużyny i przez wiele lat być jej istotnym ogniwem. Od czasu zerwania więzadeł w kolanie, kontuzji której doznał w kwietniu 2016 roku, zawodnik co rusz zmaga się z problemami zdrowotnymi. Te sprawiły, że na dobre stracił miejsce w składzie „Bianconerich” i musiał poszukiwać regularnej gry gdzie indziej.

Po przeprowadzce do Zenitu Sankt Petersburg kłopoty zdrowotne nie opuszczały „Il Principino”, dlatego Rosjanie zdecydowali się z nim rozstać. Z ofertami zgłosiły się AS Monaco oraz Rangers FC, a piłkarz ma podać ostateczną decyzję już jutro, lecz nie wygląda na to, by miał kontynuować grę.

„La Gazzetta dello Sport” przekonuje, że Marchisio rozegrał w Rosji swoje ostatnie mecze w piłkarskiej karierze. 33-latek nie chce dłużej nadwyrężać kolana, które sprawia mu tyle kłopotów, a nie zamierza też ograniczać się do roli rezerwowego. Na konferencji ma zatem ogłosić, iż zawiesza buty na kołku.

Niewykluczone, iż będzie to również okazja do ogłoszenia powrotu do Turynu. „Bianconeri” pokazywali już, że potrafią znaleźć miejsce dla swoich weteranów - Pavel Nedvěd od kilku lat jest w zarządzie klubu i pełni nawet rolę wiceprezydenta, między innymi David Trezeguet ściśle współpracuje z „Juve” w kwestiach promocyjnych, Gianluigi Buffon powrócił tego lata do Turynu, by pełnić rolę rezerwowego dla Wojciecha Szczęsnego, a ostatnio Andrea Barzagli dołączył do sztabu Maurizio Sarriego. Na razie nie wiadomo jednak, jaką rolę mógłby pełnić Marchisio.

Konferencja prasowa zaplanowana jest na jutro, o godzinie 15:00. Odbędzie się ona na Allianz Stadium. 33-latka do dalszej gry, oprócz Monaco i Rangersów, próbowały przekonać ekipy z krajów arabskich oraz chińskie Jiangsu Suning. Pieniędze okazały się jednak nie być wystarczającym argumentem. W przypadku Chińczyków, Marchisio wprost przyznał, że nie mógłby grać dla klubu, który jest tak silnie związany z Interem Mediolan.

Najnowsze informacje

Ekstra

Ekstra

Nasi autorzy