Mateusz Borek wściekły na brak powołania tego zawodnika. „Chciałbym pogadać z Fernando Santosem...”

2023-09-01 09:03:10; Aktualizacja: 9 miesięcy temu
Mateusz Borek wściekły na brak powołania tego zawodnika. „Chciałbym pogadać z Fernando Santosem...” Fot. FotoPyK
Patryk Krenz
Patryk Krenz Źródło: Kanał Sportowy

Nie każdemu powołania Fernando Santosa na wrześniowe mecze przypadły do gustu. Mateusz Borek nie rozumie, dlaczego selekcjoner pominął Kamila Grabarę. „Przecież to jest jakiś jazz” - grzmiał dziennikarz w Kanale Sportowym.

Fernando Santos odsłonił karty, przedstawiając 25-osobową kadrę, która powalczy we wrześniu o życiodajne punkty.

Sytuacja w grupie eliminacji do Mistrzostw Europy jest poważna. Po porażkach z Czechami i Mołdawią „Biało-Czerwoni” tkwią w naprawdę trudnym położeniu.

Dlatego komplet punktów z Wyspami Owczymi i Albanią należy uznać za obowiązek.

Z tego powodu zainteresowanie powołaniami było jeszcze większe.

Ostatecznie selekcjoner zaskoczył, stawiając na Grzegorza Krychowiaka i Kamila Grosickiego. Miejsce w kadrze otrzymał również debiutant Adrian Benedyczak z Parmy. Wielu uważało, że ten zaszczyt przypadnie Szymonowi Włodarczykowi, który imponująco wprowadził się do Sturmu Graz.

Mateusz Borek uważa z kolei, że na liście nie powinno zabraknąć bramkarza FC Kopenhagi, Kamila Grabary. Doświadczony dziennikarz nie rozumie, dlaczego Santos wolał postawić na Bartłomieja Drągowskiego.

- Ja nie rozumiem braku Kamila Grabary. O ile w pewnym momencie mogliśmy mówić, że on jest z Bartłomiejem Drągowskim na podobnym poziomie, tak teraz to nie ma sensu. Jeden spadł do Serie B, rozegrał dwa mecze w sezonie i wpuścił sześć bramek. Grabara ma tych meczów kilkanaście, w tym o stawkę. Drugi raz z rzędu awansował do Ligi Mistrzów i będzie mierzył się z najlepszymi napastnikami świata. Cztery razy zachował czyste konto i faceta nie ma w reprezentacji. No przecież to jest jazz - grzmiał na antenie Kanału Sportowego Borek.

- Ja się zastanawiam, jaki jest klucz. Chciałbym porozmawiać z Fernando Santosem i trenerem bramkarzy, żeby wytłumaczyli mi, dlaczego nie ma w kadrze Grabary, a jest Drągowski.

Reprezentacja Polski z Wyspami Owczymi zagra 7 września. Trzy dni później zmierzy się z Albanią.