Matty Longstaff po pokonaniu Manchesteru United. „We śnie marzyłem o takim debiucie”

Matty Longstaff po pokonaniu Manchesteru United. „We śnie marzyłem o takim debiucie”
Norbert Bożejewicz
Norbert Bożejewicz
Źródło: BBC Sport

Matty Longstaff został dość niespodziewanie bohaterem Newcastle United za sprawą zwycięskiego gola zdobytego w swoimi debiucie na poziomie Premier League przeciwko Manchesterowi United (1:0).

Popularne „Sroki” przystępowały do starcia z „Czerwonymi Diabłami” niezwykle zmotywowane, ponieważ chciały zmazać plamę po wysokiej porażce poniesionej z Leicester City (0:5) i sprawić miłą niespodziankę swoim kibicom w postaci pokonania bardziej utytułowanego przeciwnika.

W osiągnięciu tego celu miał pomóc między innymi Matty Longstaff, młodszy brat Seana, który od początku obecnego sezonu może liczyć na pewne miejsce w drużynie prowadzonej przez Steve'a Bruce'a.

19-letni zawodnik otrzymał dość niespodziewanie powołanie od szkoleniowca na niedzielny pojedynek z Manchesterem United i następnie został przez niego wystawiony do gry od pierwszej minuty u boku swojego brata.

Młody piłkarz starał się wszystkimi możliwymi sposobami odwdzięczyć za otrzymane zaufanie i udało mu się to uczyć w najlepszym możliwy sposób za sprawą zdobycia zwycięskiego gola w 72. minucie spotkania. Dzięki temu trafieniu Matty Longstaff zapisał się w historii Newcastle United jako najmłodszy strzelec (19 lat i 199 dni) w historii klubu w erze Premier League.

Defensywny pomocnik nie ukrywał zadowolenia z tego faktu i przyznał, że we śnie marzył o takim występie.

- Wspólna gra z Seanem była niewiarygodna. Kiedy razem dorastaliśmy w ogrodzie chcieliśmy występować razem w tej samej drużynie dla naszego rodzinnego klubu oraz wygrywać takie mecze jak te z Manchesterem United. To było trochę surrealistyczne - powiedział 19-latek.

- Na sobotnim treningu dowiedziałem się o tym, że znajdę się w kadrze meczowej. Od tej informacji zaczęło mi się kotłować w brzuchu. Potem się denerwowałem i nie mogłem zasnąć, ale jak to już zrobiłem to śniło mi się, że zdobywam gola w debiucie i to się sprawdziło. Czuję się jakbym był teraz na księżycu - dodał Anglik.

Newcastle United dzięki tej wygranej wydostało się ze strefy spadkowej i awansowało na szesnaste miejsce w tabeli. W kolejnym ligowym meczu ich przeciwnikiem będzie Chelsea (19 października o godz. 16:00).

Najnowsze informacje

Ekstra

Ekstra

Nasi autorzy