Nabytek Legii Warszawa w końcu się przełamał. „Ciężko na to pracowałem”
2025-04-03 07:57:03; Aktualizacja: 20 godzin temu
W środę Legia Warszawa rozbiła w półfinale Pucharu Polski Ruch Chorzów aż 5:0, a swoją debiutancką bramkę dla stołecznego klubu w końcu zdobył Iłla Szkuryn. Napastnik skomentował to później przed kamerami TVP Sport.
Legia Warszawa ostatnio gra mocno w kratkę, co mogło napawać jej kibiców pewnymi obawami przed starciem z Ruchem Chorzów w półfinale Pucharu Polski. Podopieczni Gonçalo Feio stanęli jednak na wysokości zadania i nie pozostawili I-ligowcowi żadnych złudzeń, rozbijając go aż 5:0.
Ten mecz był szczególnie ważny dla Iłly Szkuryna, który ustalił wynik meczu, zdobywając swoją debiutancką bramkę w barwach stołecznego zespołu. Legia zimą długo szukała napastnika, aż w końcu postawiła na Białorusina, jednak musiała za niego słono zapłacić, bo aż 1,5 miliona euro. Budziło to spore kontrowersje, gdyż Szkuryn w trakcie rundy jesiennej nie zachwycał - w 21 spotkaniach zapisał na swoim koncie pięć trafień i dwie asysty.
Jego początki w Warszawie też nie były najlepsze, bo nie wpisał się na listę strzelców w pierwszych sześciu spotkaniach. Przełamanie w końcu nastąpiło w środę, a na jego temat 25-latek zabrał głos przed kamerami TVP Sport.Popularne
- Każdy gol to ważna sprawa. Drużyna zrobiła fenomenalną robotę w pierwszej i w drugiej połowie. Dziś wystarczyło tylko mi wejść na boisko i dołożyć swoją bramkę, na którą ciężko pracowałem i myślę, że na nią zasłużyłem - powiedział Szkuryn.
Białorusin został zapytany, czy teraz otworzy się jego worek z bramkami.
- Zobaczymy. Najważniejsze, by były sytuacje i drużyna wygrywała - odparł 25-latek.