Napoli: Groźby i wyzwiska na treningu. Ancelotti zgodził się na zgrupowanie, ale... jednodniowe

Napoli: Groźby i wyzwiska na treningu. Ancelotti zgodził się na zgrupowanie, ale... jednodniowe
Rafał Bajer
Rafał Bajer
Źródło: Sky Sport Italia

Konflikt w SSC Napoli wcale nie maleje. Po stronie klubu stanęli kibice, którzy dali wyraźne znaki swojej frustracji ostatnimi wynikami.

Ostatni tydzień był naprawdę burzliwy dla „Partenopeich”. Po trzecim ligowym meczu bez zwycięstwa prezydent klubu Aurelio De Laurentiis zarządził tygodniowe zgrupowanie, podczas którego piłkarze mieli w spokoju przygotowywać się do spotkań z Red Bullem Salzburg oraz Genoą. Dobre okazały się jednak wyłącznie intencje, ponieważ zamiast poprawić atmosferę w zespole, pomysł prezesa doprowadził jedynie do buntu piłkarzy i sztabu szkoleniowego.

Carlo Ancelotti otrzymał pełnomocnictwo w sprawie zgrupowań, ale od początku mówił, że sama idea trzymania zawodników przez tydzień za zamkniętymi drzwiami nie jest dobra. Gracze zbuntowali się po zremisowanym starciu z Austriakami i udali się do swoich domów, bez wiedzy De Laurentiisa, bojkotując przy tym spotkania z mediami. Posada Ancelottiego zawisła na włosku, ale teraz strony zdają się robić dalej swoje, licząc, że atmosfera się rozrzedzi z czasem. Dla kibiców nie jest to jednak takie proste.

Napoli dało posiadaczom karnetów możliwość przychodzenia na niektóre sesje treningowe, dlatego kibice wykorzystali to jako możliwość pokazania swojego niezadowolenia. Piłkarze „Vesuvianich” byli wygwizdywani, a szczególnie dostało się trzem - Lorenzo Insigne, który jako kapitan poinformował działaczy, że piłkarze nie udadzą się na zgrupowanie, Allanowi, który latem nie ukrywał gotowości na odejście do Paris Saint-Germain, oraz José Callejónowi. Na oklaski zasłużył sobie jedynie Dries Mertens, który podszedł do fanów i wykonał gest przeprosin.

Kibice są wściekli, że drużyna zamiast walczyć o mistrzostwo, musi drżeć o udział w europejskich pucharach, a ostatnie wyniki nie napawały optymizmem. Dlatego też zdecydowali się wykorzystać radykalne środki i w trakcie treningu kierowali do piłkarzy obelgi, a nawet groźby. Skandowano też, że jeśli Napoli nie wygra następnego meczu, kibice „zniszczą” zawodników.

Atmosfera się zagęszcza, a Ancelotti, który przynajmniej na razie zostaje trenerem neapolitańczyków, zwołał... zgrupowanie. Nie wiadomo czy jest to efekt konsensusu z klubem, ale przed starciem z Genoą zawodnicy „Azzurrich” spędzą w klubowym hotelu jedną noc.

Najnowsze informacje

Ekstra

Ekstra

Nasi autorzy