Neymar: Niesamowita oferta Realu Madryt

Neymar: Niesamowita oferta Realu Madryt fot. Wikipedia
Rafał Bajer
Źródło: L'Equipe | Guillem Balagué

Real Madryt pokazał, że jest naprawdę bardzo zdeterminowany w walce o Neymara.

Do końca okna transferowego pozostało półtorej tygodnia, dlatego temat hitowego transferu Neymara tym bardziej nie schodzi z pierwszych stron gazet. „L'Equipe” informuje dziś, że Real Madryt, można powiedzieć, postawić sprawę va banque i przetestował działaczy Paris Saint-Germain bardzo lukratywną ofertą. Zakłada ona przelanie na konto paryżan 100 milionów euro, a do tego dołączenie do transakcji trzech zawodników.

„Królewscy” chcieli dopiąć transferu oferując karty zawodnicze Garetha Bale'a, Jamesa Rodrígueza oraz Keylora Navasa. Biorąc pod uwagę wartość piłkarzy na podstawie wyliczeń serwisu „Transfermarkt” (odpowiednio 60 milionów euro, 50 milionów i 10 milionów), cała oferta opiewa na sumę 220 milionów euro, czyli o zaledwie dwa miliony mniej, niż PSG zapłaciło za Brazylijczyka Barcelonie w 2017 roku. Mimo to madrytczykom nie udało się skłonić paryżan do wyrażenia zgody na transakcję.

Nie wiadomo z jakiego powodu propozycja została odrzucona, ale możliwe, że ekipie z Parc des Princes nie odpowiada sprowadzenie któregoś z wymienionych zawodników. Pojawiają się też informacje, że PSG coraz bardziej skłania się nawet ku zatrzymaniu napastnika, o ile nie pojawi się naprawdę interesująca propozycja. Priorytetem dla trenera Thomasa Tuchela jest to, by w razie ewentualnej sprzedaży klub zapewnił mu odpowiednie następstwo.

Warto jednak zwrócić uwagę na to, że znany hiszpański dziennikarz Guillem Balagué zaprzecza, jakoby faktycznie do Paryża wpłynęła taka oferta ze strony Realu Madryt. Żurnalista wyjaśnia, że skontaktował się ze swoimi źródłami, które nie potwierdzają doniesień z Francji. Ponadto dodaje, że operacja tak czy tak byłaby trudna ze względu na postawę Garetha Bale'a. Walijczyk jest niezadowolony z działań klubu dążących do jego sprzedaży, ale zamierza pozostać w zespole i udowodnić swoją wartość.

Ekstra

Ekstra

Nasi autorzy