Nie chciał trafić do Jagiellonii Białystok, teraz może tego żałować

2025-04-05 20:09:19; Aktualizacja: 3 godziny temu
Nie chciał trafić do Jagiellonii Białystok, teraz może tego żałować Fot. Michal Kosc / PressFocus
Dawid Basiak
Dawid Basiak Źródło: Cezary Kucharski [X]

Jagiellonia Białystok w tym momencie jest świetnym miejscem do rozwoju dla młodych piłkarzy. Jakiś czas temu zainteresowanie z jej strony odrzucił Mateusz Musiałowski, o czym wspomniał były agent piłkarza Cezary Kucharski. 21-latek aktualnie odgrywa marginalną rolę w cypryjskiej Omonii Nikozja. Jego sytuacja, mówiąc delikatnie, nie wygląda dobrze.

Mateusz Musiałowski w pewnym momencie swojej kariery był uważany za wyjątkowy talent. Szkolił się przecież w strukturach cenionej akademii Liverpoolu. W marcu ubiegłego roku dostąpił nawet debiutu w pierwszym zespole.

Urodzony w 2004 roku piłkarz wystąpił wtedy w pojedynku ze Spartą Praga w rozgrywkach Ligi Europy. Na tym jego krótka przygoda w pierwszej drużynie „The Reds” dobiegła jednak końca. Latem umowa łącząca obie strony wygasła, a on trafił do cypryjskiej Omonii Nikozja.

Musiałowski z pewnością nie może być obecnie zadowolony ze swojej decyzji. Na Cyprze odgrywa marginalną rolę. Jest tylko rezerwowym i nie zawsze podnosi się z ławki. W koszulce Omonii zaliczył dziesięć występów, które zwieńczył golem. Łącznie na murawie spędził 254 minuty.

Mogło wydawać się, że taki kierunek pozwoli Musiałowskiemu rozwinąć skrzydła, a tu wręcz przeciwnie. Znalazł się on w trudnym położeniu. Być może wszystko potoczyłoby się inaczej gdyby mniej więcej dwa lata temu zaakceptował możliwość przenosin do Jagiellonii Białystok.

Dyrektor sportowy Łukasz Masłowski poprzedniego lata w rozmowie z Meczyki.pl potwierdził, że Jagiellonia była konkretnie zainteresowana 21-latkiem, lecz on tego nie odwzajemniał.

- Rozmawialiśmy na temat Mateusza Musiałowskiego z Czarkiem Kucharskim, bo to on miał upoważnienie do rozmów w jego imieniu. Tylko to było zimą. W tym oknie transferowym tego tematu nie podejmowaliśmy, bo po prostu znaliśmy nastawienie samego Mateusza. W pewnym momencie miałem odczucie, że to nam bardziej zależy na tym projekcie niż samemu piłkarzowi. Też jesteśmy dzisiaj trochę w innym miejscu. Myślę, że taki Mateusz bardziej powinien doceniać to, że mistrz Polski ma pomysł na niego - powiedział.

Ostatnio na portalu X o tej sytuacji przypomniał wspomniany wyżej Cezary Kucharski, a więc były agent piłkarza.

Dowiedzieliśmy się, że Jagiellonia nie była w stanie spełnić wymagań oraz oczekiwań Musiałowskiego i jego rodziny, dlatego ostatecznie do transferu nie doszło.

„Ciekawa i wielowątkowa rozmowa o piłce. Słuchając rozmowy można zrozumieć skąd się wzięły sukcesy Jagiellonii btw. 2 lata temu nieprzypadkowo zaproponowałem Łukaszowi Masłowskiemu młodego M.Musiałowskiego wierząc w białostocki projekt” - napisał.

„Zawodnik i jego rodzina nie chcieli powrotu do Polski mając wyższe wymagania i oczekiwania” - dodał.