Nie żyje Luigi Simoni. Ronaldo pożegnał trenera wzruszającym wpisem

Nie żyje Luigi Simoni. Ronaldo pożegnał trenera wzruszającym wpisem fot. Inter Mediolan
Norbert Bożejewicz
Norbert Bożejewicz
Źródło: Inter Mediolan

Luigi Simoni zmarł w wieku 81 lat po ciężkiej chorobie. W trakcie swojej przygody z futbolem odpowiadał za wyniki osiągane między innymi przez Inter Mediolan, w którym miał okazać współpracować z Ronaldo.

Luigi Simoni był cenioną i rozpoznawalną postacią we włoskim futbolu, na co zapracował sobie swoją pracą wykonywaną najpierw na boisku w roli piłkarza, a później szkoleniowca.

W trakcie swojej kariery zawodniczej reprezentował barwy takich klubów jak Napoli, Torino, Juventus, Brescia czy Genoa. Swój największy sukces odniósł za sprawą występów w pierwszy z wymienionych zespołów, z którym sięgnął po Puchar Włoch w sezonie 1961/1962.

W późniejszych latach nie udało mu się zdobyć już po żadnego cennego trofeum, ale mimo to nie tracił zapału do futbolu i z biegiem czasu zaczął przygotowywać się do rozpoczęcia działalności w charakterze trenera.

Simoni zakończył profesjonalną karierę w 1974 roku i po nieco ponad sześciu miesiącach rozpoczął pracę na ławce Genoi, z którą w sezonie 1975/1976 wywalczył awans do Serie A. W późniejszym okresie identycznej sztuki udawało mu się dokonać także z Pisą, Brescią, Cremonese i Anconie.

Włoch największy sukces w roli szkoleniowca odniósł w Interze Mediolan, gdzie miał okazję współpracować z takimi zawodnikami jak Ronaldo, Roberto Baggio, Javier Zanetti, Iván Zamorano czy Gianluca Pagliuca. Razem z nimi sięgnął po Puchar UEFA oraz zajął drugie miejsce w Serie A w sezonie 1997/1998.

Niestety te wyniki nie wystarczyły do tego, aby piastował swoje stanowisko dłużej, ponieważ w listopadzie 1998 roku został zwolniony przez Massimo Morattiego, któremu nie podobał się defensywny styl prezentowany przez zespół.

Simoni odpowiadał w późniejszym okresie jeszcze za wyniki między innymi Torino czy Napoli. Swoją przygodę z trenerką zakończył w AS Gubbio w 2012 roku, gdzie pełnił następnie funkcję dyrektora. Identyczną rolę sprawował także w US Cremonese, gdzie w latach 2014-2016 był też prezydentem klubu.

81-latek od dłuższego czasu zmagał się z poważną chorobą. W połowie ubiegłego roku przeszedł udar i od tego momentu nie zdołał już odzyskać pełnej sprawności.

Z wiadomych względów w pogrzebie Włocha nie będzie mogło wziąć udziału wielu jego przyjaciół i znajomych. Wśród nich znajduje się także wspomniany Ronaldo, który postanowił pożegnać Simoniego wzruszającym wpisem w mediach społecznościowych.

„Gigi Simoni był dla mnie nie tylko trenerem. Gdy myślę o nim dzisiaj, to widzę mądrego i dobrego człowieka. On nie wydawał rozkazów, ale tłumaczył, dlaczego wykonywanie danych czynności jest ważne. Myślę o nim jak o nauczycielu. Jak widać na zdjęciu zrobionym w Boże Narodzenie, był on dyrygentem, a my orkiestrą. Na zawsze zapamiętam jego uśmiech, spokojny głos i cenne rady. Mogliśmy i powinniśmy razem wygrać więcej. Dziękuję, nauczyłeś mnie wielu rzeczy” - napisał Brazylijczyk.

Zobacz również

Sponsor serwisu. Sprawdź promocję w PZBuk Sponsor serwisu. Sprawdź promocję w PZBuk Serie A: Nietypowy termin letniego okna transferowego Serie A: Nietypowy termin letniego okna transferowego PSG: Wszystko jasne! Definitywny transfer Icardiego PSG: Wszystko jasne! Definitywny transfer Icardiego Powroty, powroty, powroty, czyli kiedy ruszają piłkarskie ligi w Europie Powroty, powroty, powroty, czyli kiedy ruszają piłkarskie ligi w Europie Forbes: 100 najlepiej zarabiających sportowców świata. 14 piłkarzy na liście Forbes: 100 najlepiej zarabiających sportowców świata. 14 piłkarzy na liście Arbiter międzynarodowy Slavko Vinčić trafił do aresztu. Wpadł podczas obławy bośniackiej policji Arbiter międzynarodowy Slavko Vinčić trafił do aresztu. Wpadł podczas obławy bośniackiej policji Laliga wróci 11 czerwca [OFICJALNIE] Laliga wróci 11 czerwca [OFICJALNIE] Tomasz Kędziora o najbardziej irytujących piłkarzach. „To był największy płaczek w Ekstraklasie” Tomasz Kędziora o najbardziej irytujących piłkarzach. „To był największy płaczek w Ekstraklasie”

Najnowsze informacje

Ekstra

Ekstra

Nasi autorzy