OFICJALNIE: Mkhitaryan w Romie

OFICJALNIE: Mkhitaryan w Romie fot. AS Roma
Norbert Bożejewicz
Norbert Bożejewicz
Źródło: AS Roma

Henrikh Mkhitaryan został nowym zawodnikiem Romy.

Przedstawiciele włoskiego zespołu osiągnęli pełne porozumienie w kwestii odpłatnego rocznego wypożyczenia doświadczonego zawodnika z Arsenalu. „Giallorossi” za tymczasowe nabycie praw do korzystania z usług reprezentanta Armenii zapłacą trzy miliony euro. Ponadto ta kwota będzie mogła w trakcie rozgrywek wzrosnąć jeszcze o 100 tysięcy euro, które są uzależnione od osiągnięcia wyznaczonych celów przez piłkarza.

Drużyna z Serie A, wbrew wcześniejszym doniesieniom, nie zapewniła sobie możliwość definitywnego wykupienia ofensywnego pomocnika po zakończeniu sezonu, ale niewykluczone, że w przyszłości podejmie rozmowy z „Kanonierami” w kwestii pozyskania 30-latka na stałe.

Wysłannicy ekipy ze Stadio Olimpico nie mieli większych problemów z dogadaniem się z klubem z Londynu w kwestii sprowadzenia Mkhitaryana, ponieważ ten nie znajduje się w gronie podstawowych graczy Unaia Emery'ego i na dodatek w znaczącym stopniu obciąża klubowy budżet, z którego pobiera 200 tysięcy funtów tygodniówki.

AS Roma zgodziła się na pokrycie niemal całego kosztu związanego z utrzymaniem piłkarza i będzie przelewać na jego konto 180 tysięcy funtów. Pozostałe 20 tysięcy funtów zgodziła się wypłacać drużyna z Emirates Stadium.

Były gracz między innymi Szachtara Donieck i Borussii Dortmund trafił do Arsenalu w styczniu 2018 roku z Manchesteru United w ramach wymiany za Alexisa Sáncheza i od tego czasu rozegrał 59 spotkań dla Arsenalu, w których strzelił dziewięć bramek oraz zanotował trzynaście asyst.

Przedstawiciele „Giallorossich” mają za sobą niezwykle pracowite letnie okienko transferowe, ponieważ w jego trakcie pozyskali aż dziesięciu nowych zawodników. Przed ofensywnym pomocnikiem umowy z włoskim zespołem podpisali Leonardo Spinazzola, Pau López, Amadou Diawara, Chris Smalling, Mert Çetin, Gianluca Mancini, Jordan Veretout, Davide Zappacosta oraz Nikola Kalinić.

Najnowsze informacje

Ekstra

Ekstra

Nasi autorzy