Okradł Kaspera Dolberga i teraz musi szukać nowego klubu. Lamine Diaby-Fadiga opuszcza OGC Nice!

Okradł Kaspera Dolberga i teraz musi szukać nowego klubu. Lamine Diaby-Fadiga opuszcza OGC Nice!
Norbert Bożejewicz
Norbert Bożejewicz
Źródło: L’Équipe

Lamine Diaby-Fadiga rozwiązał za porozumieniem stron swój kontrakt z OGC Nice - poinformowało „L’Équipe”.

Kasper Dolberg trafił do OGC Nice tuż przed zamknięciem letniego okienka transferowego i z miejsca stał się jedną z twarzy nowego projektu zespołu, który został przejęty przez Jima Ratcliffe'a, prezesa firmy Ineos.

Reprezentant Danii nie zaliczył jednak komfortowego wejścia w szeregi francuskiej drużyny, ponieważ po jednym z treningów spostrzegł, że wśród jego rzeczy pozostawionych w szatni brakuje zegarka wartego około 70 tysięcy euro.

Piłkarz zgłosił natychmiast to zdarzenie przedstawicielom „Les Aiglons” i poinformował o całym zajściu miejscową policję. Ta nie zdążyła rozpocząć nawet dochodzenia w tej sprawie, ponieważ do kradzieży i sprzedaży wartościowego przedmiotu przyznał się Lamine Diaby-Fadiga, czyli klubowy kolega Dolberga.

18-letni zawodnik zawodnik przeprosił za swoje skandaliczne zachowanie duńskiego napastnika oraz szkoleniowca - Patricka Vieirę, ale mimo to nie uniknął najboleśniejszej możliwej kary w postaci przedwczesnego zakończenia współpracy.

Dziennikarze „L’Équipe” poinformowali, że utalentowany gracz pojawił się 30 września po raz ostatni w siedzibie OGC Nice, aby dopełnić wszystkich formalności związanych z rozwiązaniem umowy za porozumieniem stron.

Przedstawiciele „Les Aiglons” nie potwierdzili jeszcze tych doniesień, ale wspomniane źródło dodaje, że piłkarz nie pozostanie zbyt długo na bezrobociu, ponieważ ma podpisać kontrakt z Paris FC.

Zespół występujący na zapleczu Ligue 1 zajmuje obecnie ostatnie miejsce w tabeli z zaledwie dwoma zdobytymi punktami w dziewięciu rozegranych meczach, ale właściciele klubu liczą na to, że obecność w składzie takich graczy jak Jonathan Pitroipa, Jérémy Ménez i Lamine Diaby-Fadiga pomoże ich drużynie wydostać się z poważnego kryzysu.

Najnowsze informacje

Ekstra

Ekstra

Nasi autorzy