Piqué: Ferguson moją największą inspiracją

Piqué: Ferguson moją największą inspiracją fot. Red Zone
Rafał Bajer
Źródło: L'Equipe

Gerard Piqué przyznaje, że współpraca z Sir Aleksem Fergusonem wiele dla niego znaczyła, ale nie zmotywowała go do zostania szkoleniowcem.

W 2004 roku Hiszpan zdecydował się podjąć nowe wyzwanie i przeniósł się ze szkółki Barcelony do Manchesteru United. To tam podpisał swój pierwszy profesjonalny kontrakt i choć nie udało mu się podbić angielskich boisk, defensor bardzo miło wspomina czas spędzony na Old Trafford ze względu na możliwość zdobywania piłkarskich szlifów pod czujnym okiem Sir Aleksa Fergusona.

- Sir Alex Ferguson zawsze był dla mnie jak drugi ojciec - powiedział stoper Barcelony w rozmowie z „L'Equipe”.

- Transfer do Manchesteru United był dla mnie bardzo trudną decyzją, miałem wtedy zaledwie 17 lat. On mi bardzo pomógł. Inspirował mnie tym, jak potrafił sobie radzić z różnymi sytuacjami. Najbardziej zaimponował mi swoimi zdolnościami przywódczymi w trudnych chwilach. Uczyłem się od niego każdego dnia.

Mimo to Piqué nie został zainspirowany przez Szkota do zostania trenerem. Zdecydowanie bardziej wolałby zajmować się finansami i organizacyjną pracą klubu.

- Nie widzę siebie w roli trenera. Zarządzanie 24 piłkarzami z ich poziomem ego jest trudne. Bardziej widzę siebie w roli przedsiębiorcy lub biznemena.

32-latek wypowiedział się również na temat swojego dobrego znajomego, Neymara. Brazylijczyk miał tego lata powrócić na Camp Nou, lecz z transferu nic nie wyszło.

- To świetny zawodnik i wierzę, że nadal będzie sobie dobrze radził w PSG. Zobaczymy, co wydarzy się w przyszłości, jedyne co mogę powiedzieć teraz to to, że w Barcelonie był szczęśliwy.

Ekstra

Ekstra

Nasi autorzy