Portugalia jest winna Fernando Santosowi parę milionów euro

2026-01-28 08:13:22; Aktualizacja: 1 godzina temu
Portugalia jest winna Fernando Santosowi parę milionów euro Fot. Mikolaj Barbanell / Shutterstock.com
Piotr Różalski
Piotr Różalski Źródło: Record

Portugalska Federacja Piłkarska (FPF) musi zapłacić wielomilionową karę finansową związaną z zaległą współpracą z Fernando Santosem. Wynika ona z nieprawidłowego rozliczania składek – donosi „Record”.

Związek piłkarski z kraju na Półwyspie Iberyjskim otrzymał formalne zawiadomienie z portugalskiego urzędu ubezpieczeń społecznych dotyczące nieprawidłowości w kontraktach zawieranych z firmą Femacosa, należącą do Fernando Santosa, w okresie gdy był on selekcjonerem.

Chodzi o zaległe składki na ubezpieczenia społeczne za okres od grudnia 2021 do końca 2022 roku. Do tej kwoty dojdą jeszcze odsetki oraz kary administracyjne, więc ostateczna suma będzie znacząco wyższa. Na razie mowa o co najmniej 2,6 miliona euro.

To poważny cios dla FPF. Sprawa poważnie zachwiała jej budżetem, bo planowany zysk za ostatni rok wynosił 3,1 mln euro, a więc kara praktycznie „zjada” cały wypracowany dorobek.

Władze federacji zastosowały niezgodną z prawem konstrukcję zatrudnienia, polegającą na wypłacaniu wynagrodzeń przez pośredniczące spółki, zamiast zawarcia bezpośredniego kontraktu sportowego z trenerem i sztabem.

FPF próbowało szukać skutecznej drogi do rozstrzygnięcia sprawy na drodze sądowej, ale po analizach prawnych uznano, że szanse na wyjście z tego obronną ręką są minimalne. Kontynuacja sporu jedynie zwiększyłaby koszty, głównie w odsetkach. Dlatego zapadła jednomyślna decyzja o natychmiastowej zapłacie.

Santos odpowiadał za wyniki „Nawigatorów” w latach 2014-2022. Przez ten czas poprowadził zespół do mistrzostwa Europy w 2016 roku oraz triumfu w Lidze Narodów trzy lata później.

W 2023 roku – z marnym skutkiem – zaliczył przygodę w reprezentacji Polski, podobnie jak później w Azerbejdżanie.