„Przyszedł do mnie prezes i powiedział, że wpłynęła oferta z Realu Madryt”. Weteran Ekstraklasy nie chciał tego transferu

2026-02-06 13:05:19; Aktualizacja: 3 godziny temu
„Przyszedł do mnie prezes i powiedział, że wpłynęła oferta z Realu Madryt”. Weteran Ekstraklasy nie chciał tego transferu Fot. Mikolaj Barbanell / Shutterstock.com
Kajetan Dudzik
Kajetan Dudzik Źródło: Tomasz Ćwiąkała [YouTube]

Bartłomiej Pawłowski w trakcie swojej kariery zwiedził trochę świata. Grał między innymi na hiszpańskich czy tureckich boiskach, a do tego pokazał się ze świetnej strony w Ekstraklasie. W rozmowie z Tomaszem Ćwiąkałą zdradził, że w pewnym momencie mógł nawet trafić do Realu Madryt.

33-latek utrzymał miejsce w składzie Widzewa Łódź mimo tego, że zimą klub szalał na rynku transferowym. Nie jest to jednak zaskoczenie, po pomocnik jest jednym z tych weteranów, którzy odnajdą się w każdych warunkach.

Ma na koncie 262 mecze na poziomie Ekstraklasy. Do tego może się pochwalić występami w Máladze czy Gaziantepie. Jego dorobek w Hiszpanii mógł zresztą być bardziej okazały, bo Pawłowski zdradził, że w pewnym momencie swojej kariery mógł przenieść się na Estadio Santiago Bernabéu.

- Pamiętam, że kiedyś przyszedł do mnie prezes Mandziara (Adam, były prezes Lechii Gdańsk - przyp.red.) i powiedział, że wpłynęła oferta na wypożyczenie mnie do Realu Madryt B. Trenerem był wtedy Zinedine Zidane. Ale spadli wtedy na trzeci poziom i w ogóle nie było to dla mnie atrakcyjne. Co najciekawsze, Zidane chyba pół roku później został pierwszym trenerem dorosłego Realu - wspominał w rozmowie z Tomaszem Ćwiąkałą (cały materiał dostępny TUTAJ).

Czy ta decyzja opłaciła się byłemu młodzieżowemu reprezentantowi Polski? Trudno powiedzieć. Z jednej strony zaliczyłby prestiżowy ruch, z drugiej - raczej nie miałby szans na przebicie się do pierwszego składu „Królewskich”.

Obecnie Pawłowski ma już na głowie inne zmartwienia. Musi walczyć z Widzewem o poprawę wyników i awans do europejskich pucharów, chociażby dzięki zwycięstwu w krajowym pucharze.