PZPN wyprowadza kontrę w sprawie oskarżenia Anglików w kierunku Kamila Glika
2021-10-14 11:11:00; Aktualizacja: 3 lata temuPiotr Szefer, dyrektor biura zarządu Polskiego Związku Piłki Nożnej, zapowiedział w rozmowie z Onetem, iż pomimo zamknięcia sprawy Kamila Glika przez FIFA, może być ona kontynuowana ze względu na bezpodstawne oskarżenia, które godzą w wizerunek zawodnika i polskiej piłki.
Kamil Glik swoim stylem gry oraz zachowania na boisku zaszedł za skórę już niejednemu rywalowi. Polscy kibice z pewnością pamiętają sytuację z meczu z Kazachstanem, kiedy to defensor, chcąc pokazać arbitrowi, iż rywal symuluje, trącił zawodnika nogą. Ten, oburzony, natychmiast wstał. Glik pokazał sędziemu, że przeciwnik oszukiwał, ale w takiej sytuacji i tak nie mógł uniknąć żółtej kartki.
Podobnie było w starciu z Anglią, tutaj mogło skończyć się jednak nieco gorzej. Podczas jednej z dyskusji z arbitrem stoper złapał za szczękę Kyle'a Walkera, chcąc go sprowokować. Niespodziewanie jednak Anglicy wystosowali oskarżenie, iż Glik obraził ich gracza na tle rasistowskim.
Sprawa odbiła się szerokim echem w brytyjskich mediach, choć ani selekcjoner Gareth Southgate, ani inni zawodnicy nie potwierdzali wystąpienia rasistowskiego incydentu, mówili jedynie, że sprawie należy się przyjrzeć. Uczyniła do Komisja Dyscyplinarna FIFA, która koniec końców nie dopatrzyła się zachowania, które zasługiwałoby na ukaranie obrońcy.Popularne
Na tym sprawę można by zakończyć, lecz Polski Związek Piłki Nożnej zamierza teraz skontrować. Potwierdził to Piotr Szefer w rozmowie z Onetem.
- Zapoznaliśmy się z informacją, że sprawa jest zamknięta, i oczekujemy na przesłanie akt sprawy. Zapoznamy się z nimi i podejmiemy decyzję. Na bazie tego, co jest tam zawarte, możemy dochodzić ewentualnych roszczeń. Myślę, ze Komitet Dyscyplinarny FIFA niezwłocznie prześle nam akta sprawy i na ich podstawie będziemy mogli podjąć odpowiednie kroki - wyjaśnia.
Dalej podkreślił, że najbliższe działania są zależne od treści oficjalnych dokumentów, ponieważ do tej pory sprawa opierała się głównie na doniesieniach medialnych. Jeśli znajdą się konkrety dotyczące faktycznego oskarżenia, niewykluczone, że PZPN podejmie dalsze działania prawne, mające ochronić wizerunek Związku oraz Kamila Glik.
Sam piłkarz już wcześniej zapewniał, że nigdy nie dopuścił się rasistowskich zachowań na boisku i nie stało się to również w starciu z Anglią.