Raków Częstochowa chciał go zatrudnić. Sprowadzał Omara Marmousha i Victora Osimhena do Bundesligi

2025-04-02 15:41:14; Aktualizacja: 17 godzin temu
Raków Częstochowa chciał go zatrudnić. Sprowadzał Omara Marmousha i Victora Osimhena do Bundesligi Fot. Maciej Rogowski Photo / Shutterstock.com
Norbert Bożejewicz
Norbert Bożejewicz Źródło: Goal.pl

Raków Częstochowa nie obsadził w dalszym ciągu stanowiska dyrektora sportowego po zakończeniu współpracy z Samuelem Cardenasem. Wynika to między innymi z istnienia szerokiej listy kandydatów. Jednym z nich był dysponujący dużym doświadczeniem Olaf Rebbe - przekazał Piotr Koźmiński z Goal.pl.

Przedstawiciele „Medalików” zabiegali nie tak dawno o zatrudnienie między innymi Łukasza Masłowskiego i Mindaugasa Nikoliciusa na przytoczone wyżej stanowisko. Pierwszy z nich cieszy się sporym zainteresowaniem, ale ostatecznie zawarł nowe porozumienie z Jagiellonią Białystok. Natomiast drugi skorzystał z zaistniałego faktu poprzez nawiązanie współpracy z Widzewem Łódź, którzy także zabiegał o działacza mistrza Polski.

W konsekwencji największym przegranym podjętych działań został Raków Częstochowa, który w obliczu zbliżającego się końca sezonie nie zatrudnił w dalszym ciągu nowego dyrektora sportowego. Wynika to nie tylko z poniesionych fiask, ale także sondowania różnej maści kandydatów.

Piotr Koźmiński z Goal.pl przekonuje, że jednym z nich był doświadczony Olaf Rebbe.

46-letni Niemiec zakończył w lutym współpracę z 1. FC Nürnberg, któremu pomógł dokonać rekordowych sprzedaży Stefanosa Tzimasa do Brighton i Cana Uzuna do Eintrachtu Frankfurt.

Z kolei wcześniej sprawował identyczną funkcję w PAOK-u, Huddersfield Town i VfL Wolfsburg. W tym ostatnim klubie wypatrzył współczesne gwiazdy światowego formatu takie jak Omar Marmoush i Victor Osimhen.

W zaistniałych okolicznościach wydawał się bardzo atrakcyjnym wyborem dla Rakowa Częstochowa.

Wspomniany dziennikarz uważa nawet, że nawiązano z nim kontakt, ale nie przerodził się on w rozpoczęcie konkretnych rozmów. Dlatego obecnie sugeruje się, że największe szanse na obsadzenie wolnego stanowiska w polskim klubie ma Martin Ericsson z BK Häcken.