Robert Lewandowski strzela po raz pierwszy w LaLidze! Premierowy gol w oficjalnych rozgrywkach [WIDEO]
2022-08-21 22:22:32; Aktualizacja: 2 lata temuRobert Lewandowski sprawił sobie niezwykły prezent na 34. urodziny. Polak zdobył swą pierwszą bramkę dla FC Barcelony w oficjalnym spotkaniu.
FC Barcelona mierzy się właśnie z Realem Sociedad. Katalończycy po ostatniej wpadce z Rayo Vallecano mają wiele do udowodnienia. Przed wielkimi oczekiwaniami stanął też Robert Lewandowski, który w poprzednim starciu zaprezentował się słabo.
Polak obchodzi dzisiaj 34. urodziny, a więc pragnął uczcić je w wyjątkowy sposób, zaliczając swe pierwsze trafienie w oficjalnych rozgrywkach w koszulce „Dumy Katalonii”.
Jak się okazało, długo na premierową bramkę nie czekał, gdyż już w 1. minucie, a dokładniej po 50 sekundach, starcia na Estadio Anoeta spełnił swój cel i ściągnął się z siebie narastającą presję.Popularne
Polak wykorzystał świetne podanie 18-letniego wychowanka Áleksa Balde i strzelił mocno w lewy dolny róg bramki Aleksa Remiro, nie dając mu żadnych szans na obronę.
Gol ten pozwolił cieszyć się Barcelonie prowadzeniem tylko przez chwilę. Pięć minut później wyrównał Alexander Isak, podcinając efektownie piłkę nad interweniującym Marcem-André ter Stegenem.
🇵🇱 R⚽️⚽️⚽️BERT LEWANDOWSKI! 🔥
— ELEVEN SPORTS PL (@ELEVENSPORTSPL) August 21, 2022
Debiutanckie trafienie w LaLiga Santander staje się faktem! 👏
Włączcie Eleven Sports 1, bo to dopiero początek emocji! 🤩 #lazabawa🇪🇸 pic.twitter.com/eQStG8R2Bj
Na tym siedmiokrotny król strzelców Bundesligi nie zakończył swych strzeleckich popisów. W 69. minucie starcia „Lewy” poprawił swój dorobek, notując drugiego gola.
10 minut później zwieńczył swój kapitalny występ asystą przy bramce Ansu Fatiego, który przypieczętował zwycięstwo Barcelony 4:1.
Pierwszy gol najlepszego strzelca w historii reprezentacji Polski ma szczególne znaczenie również z innego względu. 34-letni snajper strzelał już bramki w każdej minucie spotkania, co dotychczas udało się tylko Cristiano Ronaldo, Zlatanowi Ibrahimoviciowi i Luisowi Suárezowi.