Sakho: Nie czuję się ponad prawem, popełniłem błąd

Sakho: Nie czuję się ponad prawem, popełniłem błąd
Rafał Bajer
Rafał Bajer
Źródło: Canal+

Mamadou Sakho zdradził, w jaki sposób wypadł z łask Jürgena Kloppa.

Defensor pod koniec poprzedniego sezonu został oskarżony o stosowanie dopingu. Ostatecznie Francuz został uniewinniony, ale to nie oznaczało końca jego problemów. Piłkarz podpadł menedżerowi podczas zgrupowania w Stanach Zjednoczonych spóźniając się na spotkanie drużyny i trening. Klopp zdecydował się odesłać go do domu i dał jasno do zrozumienia, że piłkarz już nie zagra dla Liverpoolu. Sakho postanowił skomentować całą sprawę.

- To prawda, że się wtedy spóźniłem. Mieliśmy zasady, których powinienem był przestrzegać. Nie jestem ponad prawem, szanuję każdego. Zapłaciłem karę, przeprosiłem drużynę i menedżera. Poza tym... nie chcę powodować kontrowersji - stwierdził Sakho w rozmowie z „Canal Football Club”.

Mimo wielu spekulacji transferowych zawodnik wciąż nie zmienił pracodawcy. Co za tym idzie, jest zmuszony do trenowania z rezerwami „The Reds”. Obrońca jest jednak zadowolony, że ma chociaż taką możliwość.

- Dużo pracuję, mam szansę trenować z drużyną rezerw, dzięki czemu mogę utrzymywać formę. Poza tym mam osobistego trenera. Ciężko zatem pracuję, by utrzymać się na szczycie.

26-latek opuścił Francję w 2013 roku. Mimo problemów zawodnik jest zadowolony z decyzji o wyprowadzce z Paryża, choć zaznacza, że chętnie by tam jeszcze zagrał.

- Odkąd się przeniosłem za granicę, to była fantastyczna przygoda. Nie tylko pod względem sportowym, ale także zważywszy na moją rodzinę. Kiedy widzę, że moje dzieci mówią po angielsku, to myślę sobie, że to najwspanialsza rzecz, jaką mogłem im dać.

- Myślę, że mam przed sobą jeszcze kilka lat gry za granicą. PSG? Czemu nie, ale później. Marsylia również ma bardzo dobry zespół. Gomis i Evra to moi przyjaciele. Ale moja odpowiedź mogłaby przypomnieć niektórym pewną piosenkę. Kiedy pojawi się PSG, Sakho jest z nimi.

Najnowsze informacje

Ekstra

Ekstra

Nasi autorzy