Simón Moreno zwiedził trzy kluby w ciągu jednego okna. „Dostałem nauczkę!”

Simón Moreno zwiedził trzy kluby w ciągu jednego okna. „Dostałem nauczkę!”
Karol Brandt
Karol Brandt
Źródło: Villarreal CF

Dzisiaj odbyła się konferencja prasowa z udziałem Simón Moreno, który jeszcze tydzień temu przebywał na wypożyczeniu w Almeríi. Zawodnik opowiedział o tym, co się wydarzyło i jakie uczucia w tej chwili mu towarzyszą.

Podczas niedawno zakończonego okna transferowego 22-latek postanowił wypłynąć na szerokie wody i tym samym trafił na wypożyczenie do Almeríi. Szczęście środkowego napastnika trwało jednak niezwykle krótko, bowiem po około dwóch miesiącach musiał on wrócił do klubu macierzystego. Wszystko przez fakt, że właściciel „Indálicos” nie dał przyzwolenia na przeprowadzanie wypożyczeń bez opcji kupna.

Piłkarz zebrał jednak siły i znalazł kolejny klub, który, jak się wydawało, jest nim zainteresowany. Podczas gdy negocjacje Villarrealu i Málagi wciąż trwały, Hiszpan został zaproszony na treningi i wszystko wydawało się zmierzać we właściwym kierunku. Koniec końców rozmowy zostały przerwane, a Simón Moreno z podkulonym ogonem musiał wrócić do rezerw „Żółtej Łodzi Podwodnej”. Dzisiaj odbyła się konferencja prasowa, na której opowiedział on o zamieszaniu wokół jego osoby.

– Z tego miejsca chciałbym podziękować Villarrealowi za możliwość zwołania tej konferencji prasowej. Cieszę się, że mogę wrócić do mojego domu. Nie mogłem dołączyć do dwóch klubów z powodu różnych okoliczności, ale teraz chcę po prostu być tu, gdzie jestem. Villarreal B to moja drużyna – rozpoczął.

– Właściciel Almeríi nie wyraził zgody na transfery bez opcji wykupu. Osiągnęliśmy porozumienie, a potem zdecydowałem się na Málagę. To też nie poszło po mojej myśli. Już trenowałem z nowymi kolegami i powiedziano mi, że mogę nawet zostać powołany na mecz z Gironą. Zadzwonił jednak telefon i okazało się, że nie ma mnie na liście. Potem trenowałem z tymi, którzy nie zagrali, a w poniedziałek usłyszałem, że zerwano negocjacje z Villarrealem – kontynuował.

– Nie potrafię wyrazić tego, co w tej chwili czuję. Wygląda na to, że ktoś źle mi życzy. Jeśli los chce, żebym tu był, to dlatego, że Villarreal jest moim domem. W końcu wszystko czemuś służy. Przede wszystkim jesteśmy tylko ludźmi. Nie mogę być nieszczęśliwy – dodał.

– Dostałem nauczkę. Już wiem, jak to jest być poza Villarrealem. Tam panuje chłodna atmosferaTo da mi więcej siły, by kroczyć do przodu. Moim marzeniem jest teraz debiut w rozgrywkach LaLigi w koszulce Villarrealu – zakończył.

Simón Moreno to wychowanek „Żółtej Łodzi Podwodnej”, z której dopiero tego lata odszedł na krótki epizod do Almeríi.

Najnowsze informacje

Ekstra

Ekstra

Nasi autorzy