„Skontaktował się ze mną trener Łukasz Piszczek”. Kulisy transferu GKS-u Tychy
2025-12-13 13:24:06; Aktualizacja: 3 tygodnie temu
W piątek GKS Tychy potwierdził transfer Pawła Łysiaka z Wieczystej Kraków. W rozmowie z klubowymi mediami ofensywny pomocnik odsłonił nieco z kulis tej operacji.
GKS Tychy w rundzie jesiennej spisywał się fatalnie i nie zmieniło tego nawet przejęcie sterów nad zespołem przez Łukasza Piszczka - klub, który w poprzednim sezonie otarł się o grę w barażach o awans do Ekstraklasy, ma na koncie tylko 13 punktów po 19 spotkaniach i przerwę zimową spędzi na 16 lokacie.
Wobec widma spadku przy Edukacji szybko zabrali się za zimowe wzmocnienia - nowymi podopiecznymi Piszczka zostali już Igor Łasicki oraz Paweł Łysiak.
Sprowadzenie drugiego z nich potwierdzono w piątek. Jest to 29-letni ofensywny pomocnik, który w rundzie jesiennej zapisał na swoim koncie pięć bramek i dwie asysty w 18 ligowych występach w koszulce Wieczystej Kraków (na murawie przebywał przez 625 minut).Popularne
Kulisy tej operacji Łysiak odsłonił w rozmowie z klubowymi mediami.
- Skontaktował się ze mną trener Łukasz Piszczek i powiedział, że widzi mnie w swoim zespole. Kontrakt miałem z Wieczystą do czerwca, ale wszystkie strony się dogadały. Spodobała mi się wizja szkoleniowca i tak oto tu jestem - mówi 29-latek.
- Widziałem miejsce w tabeli i nie jest to łatwa pozycja - dla mnie to wyzwanie, a ja lubię wyzwania, nie boję się ich i dlatego dołączyłem do GKS-u. Na pewno dam z siebie wszystko, spróbujemy wydostać się z tego dołka i być jak najwyżej - powiedział ofensywny pomocnik.
Do Łysiaka wkrótce może dołączyć jego kolega z szatni krakowskiego klubu - z transferem do GKS-u łączony jest Daniel Sandoval.




























