Solskjær sprzeciwia się odejściu Pogby. Mission impossible czy perfect plan?!

Solskjær sprzeciwia się odejściu Pogby. Mission impossible czy perfect plan?! fot. FotoPyk
Karol Brandt
Źródło: AS

Paul Pogba jest łączony z Realem Madryt i Juventusem. Pomimo tego zarówno Hiszpanie, jak i Włosi nie są nawet blisko pozyskania Francuza. Według hiszpańskich mediów palce maczał w tym Ole Gunnar Solskjær.

Norweg od pierwszych dni w roli menedżera angielskiej drużyny robił wszystko, aby mistrz świata z 2018 roku miał na boisku jak najwięcej swobody. 26-latek odpłacił mu się znakomitą grą, co udokumentował 11 trafieniami i siedmioma kluczowymi podaniami. Pomimo tego po zakończeniu sezonu Francuz oświadczył, że chciałby podjąć nowe wyzwanie w innym klubie. 

Takie słowa z pewnością zabolałyby wielu trenerów, ale nie Ole Gunnara Solskjæra, który według „AS-a” nie zmienił nastawienia do Paula Pogby. Wręcz przeciwnie. Chce, aby był on prawdziwym liderem zespołu. Kimś w postaci mentora dla młodszych piłkarzy. 

Wspomniane źródło przekonuje, że celem 46-latka jest nakłonienie środkowego pomocnika do pozostania na Old Trafford i nie spocznie, dopóki ta sztuka mu się nie uda. Pomóc w tym mają mu jego asystenci, w tym niezwykle szanowany przez całą społeczność „Czerwonych Diabłów” Mike Phelan. 

Sztabowi trenerskiemu mocno zależy na wytworzeniu doskonałej atmosfery w drużynie, co w dłuższej perspektywie czasu ma zaprocentować osiągnięciem sukcesu. Sukcesu, którego nie byłoby bez Paula Pogby. Mając to na uwadze, władze klubu na tę chwilę mają blokować wszystkie operacje związane z możliwym odejściem ich najdroższego zawodnika. A czas działa na ich korzyść. Pewne jest bowiem to, że Francuz nie odejdzie z Manchesteru United po ósmym sierpnia. Tego dnia zamyka się okno transferowe w Anglii i kluby Premier League nie mają możliwości rejestracji zakupionych graczy. 

Tym samym czas działa na korzyść Ole Gunnara Solskjæra. Pytanie tylko, czy Norwegowi uda się trafić do głowy charakternego 26-latka? Tak, aby zrealizować jego „perfect plan”? Obecnie możemy jednak mówić tylko o „mission imposible”, bowiem wola zawodnika i działania jego agenta z każdym dniem odsuwają go od Old Trafford. 

Ekstra

Ekstra

Nasi autorzy