Trzecioligowiec w Lidze Europy, ale bez prawa udziału w Pucharze Niemiec?! Tego jeszcze nie grali
2025-04-02 10:16:27; Aktualizacja: 22 godziny temu
Arminia Bielefeld pisze przepiękną historię, ale może zostać owiana pewnym paradoksem. Istnieje realny scenariusz zakładający uczestnictwo zespołu w Lidze Europy 2025/2026, a jednocześnie brak prawa udziału w krajowych rozgrywkach.
Przedstawiciele z trzeciego szczebla rozgrywek ligowych w Niemczech dokonują czegoś niemożliwego. Stali się jeszcze bardziej ulepszoną wersją 1. FC Saarbrücken, które w poprzedniej edycji DFB Pokal eliminowało między innymi Bayern Monachium. Ostatecznie zatrzymało się na półfinale.
Arminia poszła o krok dalej. We wtorkowy wieczór sensacyjnie pokonała faworyta do końcowego triumfu, obrońcę tytułu – Bayer Leverkusen.
Nadzieje kibiców z miasta położonego w Nadrenii Północnej-Westfalii na niewyobrażalny wcześniej sukces będą podtrzymywane przez kolejne trzy tygodnie do momentu rozegrania decydującego spotkania na Stadionie Olimpijskim w Berlinie. Trzeba natomiast sobie zdawać sprawę, jakie konsekwencje „Niebieskim” przyniesie zwycięstwo nad VfB Stuttgart lub RB Lipsk.Popularne
Oczywiście największą nagrodą oprócz trofeum, jaka może spotkać klub, to udział w fazie ligowej Ligi Europy. Żaden trzecioligowiec w historii jeszcze tego nie dokonał.
Co jednak bardziej znamienne, Arminia pomimo wygrania turnieju do następnego może się nie załapać. Jak to możliwe?
Regulamin DFB Pokal nie uznaje bowiem zwycięzcy rozgrywek jako automatycznego uczestnika. Udział zawsze bierze 36 przedstawicieli Bundesligi i 2. Bundesligi, 21 triumfatorów regionalnych pucharów związkowych oraz cztery najlepsze drużyny z trzeciej ligi na koniec każdego poprzedniego sezonu.
Arminia jak na razie łapie się do tego grona i ma nawet podwójną szansę na kwalifikację. W ligowej tabeli plasuje się akurat na czwartym miejscu z dwoma punktami przewagi nad FC Inglostadt 04 i nadal na osiem kolejek przed końcem liczy się w walce o awans do 2. Bundesligi.
Podopieczni Michela Kniata znajdują się również w finale Pucharu Westfalii, zaplanowany na ten sam weekend co finał Pucharu Niemiec. Tu obowiązkowo musi dojść do zmiany terminu.