Tych czterech zawodników Miedzi Legnica zasługuje na pozostanie w Ekstraklasie

Tych czterech zawodników Miedzi Legnica zasługuje na pozostanie w Ekstraklasie fot. FotoPyK
Redakcja
Redakcja
Źródło: Transfery.info

Miedź Legnica już przed tygodniem, całkowicie zasłużenie, pożegnała się z Ekstraklasą. Nawet w czerwonej latarni ligi można jednak znaleźć graczy, którzy zasłużyli, aby pozostać na najwyższym poziomie rozgrywkowym w Polsce.

Zawsze nad Wisłą tak się sprawy toczą, że na koniec na zaplecze elity spada przynajmniej jeden z beniaminków. Teraz ta niechlubna rola przypadła Miedzi Legnica. Nawet przez moment zespół ten nie był bliski utrzymania, lecz można w nim wytypować zawodników, którzy powinni na poziomie Ekstraklasy pozostać.

To zestawienie należy rozpocząć od najlepszego piłkarza drużyny z Dolnego Śląska, czyli Maxime’a Domingueza. W obecnym sezonie strzelił on jednego gola oraz zaliczył sześć asyst i to właśnie otwierające podania są jego największą wizytówką. Szwajcar wizją gry imponował już w I lidze, lecz w Ekstraklasie zdołał udokumentować swój potencjał. W Miedzi na pewno nie zostanie, bo latem wygasa jego kontrakt, a zainteresowanie jego osobą jest niemałe. Dziennikarz Piotr Koźmiński podał, że transfer 27-latka finalizuje mistrz Polski, Raków Częstochowa.

Z pewnością większość klubów Ekstraklasy nie pogardziłaby też takim środkowym pomocnikiem, jak Kamil Drygas. Zimą dość niespodziewanie zamienił on Pogoń Szczecin na Miedź Legnica, podpisując z tym drugim zespołem umowę aż do 30 czerwca 2026 roku. Wiosną jest on na Dolnym Śląsku podstawowym zawodnikiem i zapewne takim pozostanie, tylko że w I lidze, a szkoda, bo tak solidni Polacy zasługują na grę w elicie.

Następny piłkarz z naszej wyliczanki to Angelo Henriquez. Miał on bardzo dobre wejście do naszych rozgrywek, ponieważ w pierwszych dwunastu meczach zdobył sześć goli. Potem się zaciął, dokładając do swojego dorobku już tylko jedno trafienie. Początkiem swojej przygody nad Wisłą zasłużył jednak na kolejną szansę w Ekstraklasie, choć jego kontrakt z Miedzią wygasa dopiero 30 czerwca 2025 roku. Warto zauważyć również, że po zaledwie kilku miesiącach pobytu w Polsce nosił w niektórych meczach opaskę kapitana, co dobrze o nim świadczy. Poza tym to czternastokrotny reprezentant Chile, który ostatni raz w narodowych barwach zagrał jeszcze we wrześniu ubiegłego roku. Otrzymał powołanie też w listopadzie, lecz wówczas na zgrupowaniu nie pojawił się z powodu kontuzji.

Ostatnie z wytypowanych nazwisk jest dość nieoczywiste, ponieważ to Dawid Drachal. Latem trafił do Miedzi z Escoli Varsovia, lecz jesienią wystąpił tylko raz, lecząc też przez kilka tygodni kontuzję. Od trzynastego lutego i starcia z Wartą pojawia się na murawie już regularnie, a ostatnio wywalczył sobie nawet miejsce w podstawowym składzie. Zaledwie 18-letni skrzydłowy ze względu na swój wiek, a także pokazywany coraz szerzej potencjał może pozostać na poziomie Ekstraklasy jako inwestycja dla któregoś z jej klubów. W Legnicy ma jeszcze dwuletnią umowę.

Zobacz również

Relacje transferowe na żywo [LINK] Relacje transferowe na żywo [LINK] Michał Probierz pominie gwiazdę? Ten napastnik ma nie otrzymać powołania na marcowe mecze reprezentacji Polski Michał Probierz pominie gwiazdę? Ten napastnik ma nie otrzymać powołania na marcowe mecze reprezentacji Polski To ma być nowy klub Marcela Zylli, który odszedł ze Śląska Wrocław To ma być nowy klub Marcela Zylli, który odszedł ze Śląska Wrocław Marcin Brosz rozmawia z nowym klubem Marcin Brosz rozmawia z nowym klubem Lech Poznań nie szykuje niespodzianki „last minute” Lech Poznań nie szykuje niespodzianki „last minute” Co z transferem środkowego napastnika do Rakowa Częstochowa? Co z transferem środkowego napastnika do Rakowa Częstochowa? Śląsk Wrocław ożywił się w Transfer Deadline Day. Zgłosił zapotrzebowanie na trzech zawodników Śląsk Wrocław ożywił się w Transfer Deadline Day. Zgłosił zapotrzebowanie na trzech zawodników Dyrektor Bayernu Monachium poznał się na Xabim Alonso już... trzy lata temu. „Chciałem go sprowadzić” Dyrektor Bayernu Monachium poznał się na Xabim Alonso już... trzy lata temu. „Chciałem go sprowadzić”

Najnowsze informacje

Ekstra

Ekstra

Nasi autorzy