W Górniku Zabrze tracą cierpliwość. „Lukas Podolski ma powoli dosyć tego tematu”

2026-01-23 15:16:08; Aktualizacja: 33 minuty temu
W Górniku Zabrze tracą cierpliwość. „Lukas Podolski ma powoli dosyć tego tematu” Fot. Lukasz Sobala/PressFocus
Łukasz Grzywaczyk
Łukasz Grzywaczyk Źródło: Meczyki.pl

Sytuacja wokół prywatyzacji Górnika Zabrze staje się coraz bardziej napięta. Cierpliwość tracą kluczowe postaci w klubie, na czele z Lukasem Podolskim. W rozmowie z Meczyki.pl głos w sprawie zabrali również dyrektor sportowy Łukasz Milik oraz członek zarządu „Trójkolorowych” Michał Siara.

Temat sprzedaży Górnika w prywatne ręce od dłuższego czasu nie schodzi z czołówek sportowych mediów, jednak realnych postępów wciąż brak. Obietnice o rychłym zakończeniu procesu zaczęły budzić wewnątrz klubu frustrację, która właśnie znalazła ujście w mediach.

„Po kolejnym spotkaniu prywatyzacyjnym mam znowu wrażenie, że to zmierza donikąd. Bardzo bym chciał, żeby termin lutowy był realny, ale wątpię...” - napisał na X Lukas Podolski, który od momentu powrotu do Zabrza odgrywa rolę nie tylko lidera na boisku, ale i ambasadora różnego rodzaju zmian.

- Lukas Podolski ma powoli dosyć tematu prywatyzacji Górnika Zabrze - ciągnie się to bardzo długo. Jestem tutaj 1,5 roku i cały czas się to przeciąga. „Już zaraz, już za chwilę”… i tak ciągle - powiedział Michał Siara w rozmowie z Meczyki.pl.

- Granica cierpliwości została przekroczona. Sam Lukas nie uczestniczy już od jakiegoś czasu bezpośrednio w negocjacjach - to dużo mówi. To było kolejne spotkanie bez oczekiwanego rezultatu. O czym tu mówić… To dotyka klub. Nie możemy rozwijać się tak szybko, jakbyśmy chcieli. Dzisiaj staje pod znakiem zapytania cała nasza praca, którą włożyliśmy w ten klub - dodał działacz.

Podobnie sytuację ocenił dyrektor sportowy, Łukasz Milik. „Zniecierpliwienie to delikatne słowo” - przyznał 38-latek.

Przeciągająca się prywatyzacja staje się kotwicą, która blokuje rozwój sportowy 14-krotnych mistrzów Polski. Ekstraklasowicz nie wie, czy może pozwolić sobie na ofensywę transferową, czy będzie zmuszony do wyprzedaży liderów.

Milik stwierdził, że sprzedaż Ousmane'a Sowa do Brøndby IF, a także Dominika Sarapaty do FC Kopenhagi „uratowały” klub.

Górnik po rundzie jesiennej jest wiceliderem ligi z taką samą liczbą punktów, co pierwsza Wisła Płock.