Wojciech Szczęsny nie musiał decydować się na FC Barcelonę. Chciały go inne topowe kluby

2025-11-28 18:19:20; Aktualizacja: 11 godzin temu
Wojciech Szczęsny nie musiał decydować się na FC Barcelonę. Chciały go inne topowe kluby Fot. FC Barcelona

Wojciech Szczęsny w 2024 roku wrócił z piłkarskiej emerytury, aby pomóc FC Barcelonie. Udane występy zaowocowały nowym kontraktem. Bramkarz w rozmowie z „GQ” wyznał, że przed przyjazdem do Hiszpanii mógł wzmocnić inny klasowy klub, bo ofert nie brakowało.

Juventus już na początku lipca zakontraktował Michele Di Gregorio i wskazał w ten sposób Wojciechowi Szczęsnemu drogę do odejścia.

Po Polaka zgłosiło się Al-Nassr i padła nawet konkretna propozycja. Na stole był kontrakt o wartości 20 milionów euro rocznie.

Golkiper nie potrafił podjąć decyzji, dlatego Saudyjczycy ostatecznie postawili na Bento.

14 sierpnia „Szczena” ogłosił światu, że rozwiązuje kontrakt ważny do 30 czerwca 2025 roku za porozumieniem stron.

Kilkanaście dni później zakończył on karierę piłkarską.

2 października Szczęsny dał się namówić na powrót i dołączył do FC Barcelony, by zastąpić kontuzjowanego Marca-André ter Stegena.

Bramkarz po pewnym czasie przekonał Hansa-Dietera Flicka, że warto dać mu szansę. Zawodnik ją wykorzystał i przedłużył swój kontrakt o następne 24 miesiące.

Jak się okazuje, na poprzedniej umowie były już reprezentant Polski się nie wzbogacił.

– Pierwszy sezon grałem za darmo. Kwota, którą dostałem od Barcelony, była dokładnie równa temu, co musiałem oddać „Juve” za wcześniejsze zakończenie kontraktu – wyznał w rozmowie z „GQ”.

Nim dwukrotny triumfator Pucharu Anglii przybył do stolicy Katalonii, odrzucił oferty od innych topowych klubów.

– To nie było tak, że nie miałem serca do piłki. Nie miałem serca do tych opcji, które były na stole, choć kluby z pierwszej dziesiątki składały mi propozycje. Nie chodziło o to, żeby podbijać cenę. Nie chciałem grać dalej tylko dla pieniędzy. Intuicja podpowiadała, żebym mówił „nie” – zdradził.

„Jedynką” w FC Barcelonie jest obecnie Joan García. Szczęsny w trwających rozgrywkach zastępował Hiszpana dziewięciokrotnie.