Wszystko jasne. Dlatego Timothy Ouma nie poleci na obóz z Lechem Poznań

2026-01-10 14:14:26; Aktualizacja: 3 tygodnie temu
Wszystko jasne. Dlatego Timothy Ouma nie poleci na obóz z Lechem Poznań Fot. IMAGO / Ball Raw Images
Dawid Basiak
Dawid Basiak Źródło: Maksymilian Dyśko [Sportowy-poznan.pl]

Razem z Lechem Poznań na nadchodzący obóz przygotowawczy nie poleci Timothy Ouma. Powód? Kenijski zawodnik pozwalał sobie na spóźnienia, a także nie wrócił do klubu na wyznaczony termin po zakończeniu zimowej przerwy - przekazał Maksymilian Dyśko z portalu Sportowy-poznan.pl.

Timothy Ouma już w listopadzie poprzedniego roku miał pewne zawirowania związane ze zbyt późnym powrotem do siedziby Lecha Poznań ze zgrupowania reprezentacji Kenii.

Wtedy jednak urzędujący mistrz Polski zapewniał, że sytuacja była pod kontrolą i jego nieobecność w ligowym spotkaniu z Radomiakiem Radom została uzgodniona wcześniej.

Od tamtej pory minął nieco ponad miesiąc, a Ouma ponownie stał się tematem gorących dyskusji oraz rozmów. Tym razem Niels Frederiksen stracił cierpliwość i zdecydował się nie zabierać środkowego pomocnika na zimowe zgrupowanie do Abu Zabi.

- Z naszymi rezerwami ćwiczyć będzie również Timothy Ouma. Zachował się niezgodnie z zasadami panującymi w drużynie, dlatego postanowiliśmy nie włączać go do kadry na obóz w Abu Zabi. Zostanie w kraju i będzie przygotowywał się do rundy wiosennej z rezerwami i tylko od jego postawy zależy, jaka przyszłość czeka go w naszym pierwszym zespole - przyznał trener Lecha.

O co poszło? Maksymilian Dyśko z portalu Sportowy-poznan.pl postanowił odsłonić kulisy całej sytuacji. Jak się okazuje, Ouma nagrabił sobie spóźnieniami, a ponadto nie zjawił się ostatnio na czas w stolicy Wielkopolski po zakończeniu zimowej przerwy.

Wypożyczony ze Slavii Praga piłkarz w Poznaniu wylądował 9 stycznia. Problem w tym, że podopieczni Frederiksena mieli zameldować się w klubie trzy dni wcześniej, a więc 6 stycznia. Ponadto sam zawodnik na początku nie dawał nawet nikomu znać, że nie zjawi się na czas, co tylko pogorszyło sytuację.

21-latek do rundy wiosennej musi więc przygotowywać się z trzecioligowymi rezerwami Lecha. Duński szkoleniowiec nie skreślił go jeszcze definitywnie, ale z pewnością nieprofesjonalna postawa, a także brak przepracowanego obozu wpłyną na jego miejsce w hierarchii.