Zbigniew Boniek skomentował powrót Marka Papszuna

2024-05-22 14:20:02; Aktualizacja: 1 miesiąc temu
Zbigniew Boniek skomentował powrót Marka Papszuna Fot. Konrad Swierad / Shutterstock.com
Dawid Basiak
Dawid Basiak Źródło: WP SportoweFakty

Raków Częstochowa podjął decyzję o ponownym zatrudnieniu trenera Marka Papszuna. Zbigniew Boniek skomentował ten ruch w rozmowie z „WP SportoweFakty”.

Przez ostatnie lata Raków Częstochowa stał się drużyną walczącą o najwyższe cele. Duża w tym zasługa trenera Marka Papszuna, który sumiennie rok po roku rozwijał swój zespół, by ostatecznie wygrać z nim historyczne mistrzostwo Polski.

Jednak latem ubiegłego roku drogi obu stron się rozeszły, a jego miejsce zajął wówczas Dawid Szwarga, który wcześniej pełnił funkcję asystenta. 33-latek finalnie nie spełnił pokładanych w nim nadziei, dlatego też Raków zdecydował, że od nowego sezonu na ławce trenerskiej po raz kolejny zasiądzie Papszun.

Powrót ten w szybkim tempie stał się bardzo gorącym tematem, bowiem według najświeższych doniesień będzie mógł on liczyć na zarobki w wysokości nawet 250 tysięcy złotych miesięcznie. Warto wspomnieć, że wcześniej Papszuna łączono z wieloma zespołami oraz reprezentacjami, lecz ostatecznie po odejściu z Rakowa nie znalazł on nowej pracy.

Decyzję Papszuna oraz częstochowskiego zespołu w rozmowie z „WP SportoweFakty” skomentował Zbigniew Boniek. Były piłkarz oraz prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej przyznał, że jego zdaniem jest to dobra informacja dla całej polskiej piłki.

- Myślę, że ten powrót to dobra informacja dla Rakowa, ekstraklasy, polskiej piłki. Czasem życie weryfikuje plany i ambicje. Owszem, przez wiele ostatnich miesięcy słyszeliśmy, że Marek Papszun jest tu czy tam kandydatem, ale ostatecznie to się nie zmaterializowało. Był moment, gdy wielu uznawało go za trenera numer jeden w Polsce, był kandydatem na trenera kadry, ale Cezary Kulesza mógł zatrudnić tylko jednego. I postawił na Michała Probierza. Jak mówię, według mnie w tym powrocie nie ma nic wstydliwego. Ani dla klubu, ani dla Papszuna. Rok temu rozstali się w sposób inteligentny, nie paląc za sobą mostów i jak widać miało to sens - powiedział.

Boniek stwierdził również, że powrót Papszuna wcale nie musi być równoznaczny z powrotem świetnej dyspozycji Rakowa, który pod jego wodzą sięgał po najważniejsze krajowe trofea.

- Nie stawiałbym Rakowa w roli faworyta, dlatego że wrócił Marek Papszun. Pamiętajmy, że trenerzy nie grają. Owszem, mogą pomóc piłkarzom, zrobić dużo dobrych rzeczy, ale nie grają. Dlatego za wcześnie, aby oceniać szanse. Musimy poczekać, jak będą wyglądały poszczególne drużyny po letnim okienku transferowym - podsumował.

Cała rozmowa ze Zbigniewem Bońkiem jest dostępna tutaj.