Złe wieści dla sympatyków Lechii Gdańsk. Chodzi o Tomáša Bobčka

2026-01-15 08:32:03; Aktualizacja: 32 minuty temu
Złe wieści dla sympatyków Lechii Gdańsk. Chodzi o Tomáša Bobčka Fot. Lechia Gdańsk
Jan Chromik
Jan Chromik Źródło: TVP Sport

Po sparingu z FK Železničar Pančevo Tomáš Bobček dla TVP Sport wypowiedział się na temat swojej sytuacji w Lechii Gdańsk. Napastnik zaprzeczył doniesieniom, że prowadzone są rozmowy dotyczące przedłużenia jego kontraktu.

Już latem mocniejsze kluby wykazywały zainteresowanie Tomášem Bobčkiem, a teraz powinno być ono jeszcze większe, bo napastnik ma za sobą fantastyczną rundę - 20 występów okrasił 14 trafieniami i czterema asystami. Swoją postawą zapracował na pierwsze występy w reprezentacji Słowacji, gdzie zdobył już nawet debiutancką bramkę.

Wydawało się, że sympatycy Lechii Gdańsk mogą być względnie spokojni o przyszłość swojego gwiazdora - w wywiadach zapewniał on, że zimą nie planuje opuszczać Gdańska, a z kolei dziennikarze donosili o tym, że przedstawiciele „Biało-Zielonych” prowadzą już rozmowy z agentami 24-latka na temat przedłużenia współpracy.

W czwartek Lechia zmierzyła się w sparingu z serbskim FK Železničar Pančevo, a po meczu Bobček zabrał głos na temat swojej sytuacji.

- Mam kontrakt do 30 czerwca 2027 roku. Jestem w tym klubie, ale nie mówię, że nic się nie wydarzy. Nie zależy to ode mnie. Co będzie, to będzie - ostrożnie powiedział napastnik, cytowany przez TVP Sport.

- Nie rozmawiamy na razie o przedłużeniu kontraktu. Nie dostałem też na razie żadnej oferty - zdradził Bobček, co może być sporym zaskoczeniem, bo doniesienia o negocjacjach w sprawie nowej umowy płynęły z kilku źródeł.

Warto podkreślić, że niezależnie od tego, czy Słowak podpisze nowy kontrakt, czy nie, to latem i tak najpewniej opuści Lechię Gdańsk - doniesienia o możliwym przedłużeniu współpracy podkreślały, że nie ma to na celu zatrzymania napastnika w Gdańsku na dłużej, tylko poprawienie pozycji negocjacyjnej Lechii w sprawie sprzedaży 24-latka.