25 goli w 28 meczach. Przynajmniej tyle Legia Warszawa musiałaby zapłacić za napastnika

2026-01-13 11:55:51; Aktualizacja: 2 godziny temu
25 goli w 28 meczach. Przynajmniej tyle Legia Warszawa musiałaby zapłacić za napastnika Fot. IMAGO / Nik Erik Neubauer
Piotr Różalski
Piotr Różalski Źródło: Szymon Janczyk [Weszlo.com]

Legia Warszawa zainteresowała się Franko Kovačeviciem, goleadorem ze słoweńskiej ekstraklasy. Wydaje się jednak, że temat skończył jeszcze szybciej, niż zaczął. Cena, jaką „Wojskowi” musieliby zapłacić za napastnika, skutecznie ją odstraszyła – donosi Szymon Janczyk.

Jeszcze w poniedziałek poniosła się bardzo ciekawa wieść prosto od Tomasza Włodarczyka z Meczyki.pl o tym, że Legia podjęła temat potencjalnego transferu 26-letniego Kovačevicia. Dla Marka Papszuna, który od paru tygodni piastuje urząd trenera pierwszego zespołu, wzmocnienie środka ataku jest priorytetem.

„Wojskowym” wydawało się, że mogą swobodnie konkurować z innymi zagranicznymi klubami o podpis snajpera, który na półmetku bieżącej kampanii strzelił 25 goli w 28 spotkaniach na wszystkich frontach, w tym między innymi Ligi Konferencji.

O wychowanka HNK Rijeka ubiega się między innymi Ferencvárosi TC, które jednak niezupełnie odpowiada samemu zawodnikowi. Stąd pojawiły się nadzieje, że cała saga skończy się szczęśliwie dla Warszawian i wkrótce rozpoczną się zaawansowane negocjacje.

Wydaje się jednak, że z takiego ruchu nici. Z ustaleń dziennikarza Weszlo.com wynika, że „z NK Celje kontaktował się inny polski klub, który badał cenę za tego piłkarza”. Działacz jednego z nieujawnionych konkurentów Ekstraklasy – który być może także wyrażał zainteresowanie Kovačeviciem – miał się dowiedzieć, że Słoweńcy zaczną wysłuchiwać ofert od trzech milionów euro wzwyż.

15-krotni mistrzowie Polski od razu poczuli się zniechęceni tą wyceną, doświadczając na własnej skórze przed kilkoma miesiącami rekordu transferowego w polskiej lidze, który jak na razie okazuje się ogromnym niewypałem. Chodzi o pozyskanego za tę samą kwotę Miletę Rajovicia z Watfordu. Duńczyk ostatniego gola z gry strzelił... we wrześniu.

Legia intensywnie poszukuje nowej „dziewiątki”, lecz ewidentnie skupia się na innych, bardziej przystępnych ekonomicznie celach z rynku europejskiego.