Tyle James Rodríguez chciał zarabiać w Polsce

2026-02-04 09:37:23; Aktualizacja: 22 minuty temu
Tyle James Rodríguez chciał zarabiać w Polsce Fot. Maciej Rogowski Photo / Shutterstock.com
Patryk Krenz
Patryk Krenz Źródło: Kanał Sportowy [YouTube]

Usługi Jamesa Rodrígueza zostały zaproponowane kilku polskim klubom, w tym Cracovii i Wieczystej Kraków. Sławomir Peszko, wiceprezes pierwszoligowca, przekazał w Kanale Sportowym, że Kolumbijczyk chciał zarabiać mniej więcej tyle, co Andi Zeqiri w Widzewie Łódź.

Nie jest tajemnicą, że polska piłka staje się coraz bardziej atrakcyjna. Nie dziwi więc to, że przyciąga ciekawe nazwiska. 

Grą na boiskach Ekstraklasy zainteresował się między innymi Victor Moses. Propozycję nawiązania współpracy z byłym graczem Chelsea otrzymała Korona Kielce. 

- W tym okienku proponowano nam Victora Mosesa. W poprzednim Danny'ego Rose'a. Przewijał się też Danny Drinkwater. Jako realni piłkarze. Nie zagłębialiśmy się w tych kierunkach, bo nie chcemy uderzać w taki typ zawodnika - wyjaśnił Jakub Dryś, szef działu skautów „Złocisto-Krwistych”.

W kolejnych tygodniach okazało się, że do Wieczystej Kraków dotarło nazwisko Mario Balotellego. Tutaj także od początku nie było zbyt wielu szans na podpisanie kontraktu.

Do powyższego grona dołączyła kolejna, nieco zakurzona już, gwiazda. Tym razem do bębna trafił James Rodríguez. 

Dawid Dobrasz jako pierwszy poinformował, że bezrobotny Kolumbijczyk został zaproponowany działaczom Cracovii. Do tematu podłączył się Sławomir Peszko. 

- Nam też został zaproponowany. James z ciekawszych. Wcześniej był Mario Balotelli, teraz James Rodriguez - dodał wiceprezes Wieczystej. 

Co ciekawe, były reprezentant Polski dodał, że 34-latek chciał zarabiać nad Wisłą „tylko” 1,2 miliona brutto. Mniej więcej tyle, co Andi Zeqiri w Widzewie Łódź. - To były pieniądze w granicach tego, co podaje się, że zarabia Andi Zeqiri - padło w Kanale Sportowym. 

To jednak tylko ciekawostka. Bohater Mistrzostw Świata z 2014 roku finalizuje obecnie przenosiny do Minnesota United.

***

Jeszcze nie Cracovia ani Wieczysta. Tam zagra James Rodríguez