To może być następca Jesúsa Imaza?! Jagiellonia Białystok chce tego transferu

2026-02-04 08:35:30; Aktualizacja: 1 godzina temu
To może być następca Jesúsa Imaza?! Jagiellonia Białystok chce tego transferu Fot. Fotopyk
Patryk Krenz
Patryk Krenz Źródło: Kuba Seweryn [X] | Lodzkisport.pl

Jagiellonia Białystok przeczesuje rynek w poszukiwaniu okazji. Jej uwagę zwróciła sytuacja Frana Álvareza, który po niedawnych wzmocnieniach Widzewa Łódź, może otrzymywać znacznie mniej minut. Na ten moment jednak zarząd czterokrotnego mistrza Polski nie myśli o rozstaniu z 28-latkiem - wyjaśnia lodzkisport.pl. Być może temat powróci w kolejnych miesiącach.

Ofensywny pomocnik z Albacete od momentu transferu wyróżniał się w barwach Widzewa. Właśnie rozgrywa swój trzeci sezon w Łodzi, w którym także prezentował się nieźle. Na przestrzeni dwudziestu spotkań zdołał sześciokrotnie trafić do siatki. Bilans poprawił czterema asystami.

Sytuacja 28-latka może znacząco się pogorszyć. Łódzki klub przeznaczył na wzmocnienia rekordowe pieniądze. W formacji ofensywnej robi się coraz ciaśniej, a to jeszcze nie koniec, gdyż w planach jest transfer jeszcze kolejnego atakującego. 

Jak ustalił Szymon Janczyk, Widzew na nowego gracza może przeznaczyć nawet sześć milionów euro.

To wszystko już odbija się na pozycji Álvareza. W trzech ostatnich ligowych meczach tylko raz pojawił się na boisku, dostając od trenera zaledwie kwadrans.

Kuba Seweryn potwierdza, że na cenionego hiszpańskiego pomocnika spogląda Jagiellonia Białystok.

„Potwierdzone, że Jagiellonia chętnie widziałaby u siebie Frana Alvareza. Osobiście jednak nie sądzę, że Widzew go puści, choć zobaczymy, ile zagra do końca okna” - czytamy na platformie X. 

„Duma Podlasia” na pewno myśli coraz częściej o znalezieniu następcy dla 35-letniego już Jesúsa Imaza. Młodszy Álvarez wydaje się do tego całkiem niezłym kandydatem.

Portal lodzkisport.pl podkreśla jednak, że w trwającym oknie Widzew na pewno nie dopuści do rozstania. „Łódzki klub nie chce sprzedawać swoich ważnych piłkarzy, czego przykładem jest odrzucenie oferty na 2,5 miliona euro za Bergiera. To, że Hiszpan nie zagrał na inaugurację, nie oznacza, że nie będzie potrzebny” - wyjaśnia wspomniane źródło.