Alex Haditaghi z klasą żegna Efthymiosa Koulourisa. „Zaszczyt i przywilej”
2025-08-29 11:18:58; Aktualizacja: 5 godzin temu
Efthymios Koulouris przeniesie się z Pogoni Szczecin do saudyjskiego Al-Ula. Pomimo że do rozstania z „Portowcami” raczej nie doszło w najlepszej atmosferze, Alex Haditaghi pożegnał napastnika pięknym wpisem na platformie X.
Efthymios Koulouris szeregi Pogoni Szczecin zasilił dwa lata temu i doskonale się na Pomorzu odnalazł - na swoim koncie zapisał aż 52 bramki w 84 spotkaniach, a dołożył jeszcze do tego sześć asyst.
Takie statystyki przyciągnęły zainteresowanie wielu klubów, jednak Pogoń Szczecin nie była skora do rozstania z królem strzelców poprzedniego sezonu Ekstraklasy. Alex Haditaghi wprost mówił, że napastnik tego lata nie odejdzie z klubu i jeśli nie przedłuży wygasającego wraz z końcem czerwca kontraktu (zaoferowano mu umowę, dzięki której zostałby najlepiej zarabiającym piłkarzem w historii Pogoni), to do rozstania dojdzie po prostu po zakończeniu sezonu.
Ostatecznie Pogoń doszła jednak do porozumienia z saudyjskim drugoligowcem, Al-Ula, który ma zapłacić za 29-latka cztery miliony euro. Koulouris będzie mógł tam liczyć na bajeczne zarobki - mówi się, że co rok ma tam inkasować dwa miliony euro.Popularne
Pomimo napiętej atmosfery, w której doszło do rozstania, Alex Haditaghi pożegnał Koulourisa pięknym wpisem na platformie X.
„Dzisiaj żegnamy jednego z najlepszych strzelców i piłkarzy, jaki kiedykolwiek nosił barwy Pogoni Szczecin. Efthymios Koulouris po raz ostatni odwiedzi nasz klub – nie jako zawodnik gotowy do wyjścia na boisko, ale jako brat, który przybywa, aby pożegnać się z kolegami z drużyny, z którymi walczył ramię w ramię, oraz klubem, który na zawsze pozostanie częścią jego historii. Pożegnania nigdy nie są łatwe. Zwłaszcza gdy dotyczą kogoś, kto oddał swoje serce i duszę temu miastu, tej drużynie i tej koszulce.
Niektórzy kibice mogą pamiętać trudny moment z początku tego roku – kiedy Efthymios podjął osobistą decyzję, która wywołała niezgodę i ból. Ale wszyscy jesteśmy ludźmi. Wszyscy potykamy się, wszyscy podejmujemy decyzje, których inni mogą nie rozumieć, a czasem nawet żałować. W emocjach często pamiętamy ten jeden błąd i zapominamy o setkach heroicznych momentów. Ale ci, którzy naprawdę kochają ten klub, będą pamiętać, że Efthymios Koulouris dał z siebie wszystko. Był wojownikiem. Był liderem. Był kolegą z drużyny, który przeprowadził nas przez bitwy, podnosił nas na duchu i dostarczał magicznych chwil, które sprawiały, że całe pokolenia marzyły.
Miałem zaszczyt i przywilej pracować z Efthymiosem przez zaledwie sześć miesięcy, ale jakie to były sześć miesięcy! W tym krótkim czasie widziałem piłkarza, który dawał z siebie wszystko dla klubu. Piłkarza, który kochał swoich kolegów z drużyny. Piłkarza, który z dumą przyjmował na siebie odpowiedzialność bycia liderem na boisku i poza nim. Inspirował, walczył, strzelał gole i przewodził drużynie z dumą. Na zawsze zostanie zapamiętany nie tylko jako jeden z najbardziej produktywnych strzelców w historii Pogoni, ale także jako jeden z jej najwybitniejszych piłkarzy.
Małe dzieci, które siedziały na trybunach z szeroko otwartymi oczami i bijącymi sercami, pewnego dnia powiedzą swoim dzieciom i wnukom: »Widziałem greckiego boga futbolu grającego dla Pogoni. Widziałem, jak Koulouris rozjaśniał nasz stadion«. Jego dziedzictwo jest wyryte w duszy tego klubu. Jego bramki, jego pasja, jego ogień – będą odbijać się echem w naszych śpiewach, naszych opowieściach i naszych wspomnieniach przez kolejne pokolenia.
W imieniu całej organizacji Pogoni Szczecin oraz w imieniu własnym, Efthymios – dziękuję. Dziękuję za Twoje przywództwo, Twoją doskonałość, Twoje bramki i Twoją grację. Dziękuję za niezapomniane wspomnienia i dumę, jaką dałeś temu miastu. Zawsze będziesz miał tu swój dom. Raz Pogoń, zawsze Pogoń” - napisał na platformie X właściciel Pogoni.
Today, we say goodbye to one of the greatest goal scorers and football players to ever wear the Pogoń Szczecin badge. Efthymios Koulouris will visit our club one final time—not as a player ready to step on the pitch, but as a brother coming to say goodbye to the teammates he… pic.twitter.com/w7LBC49umk
— Alex Haditaghi (@CanDisenchanted) August 29, 2025