Álvaro Arbeloa wskazał winnego sensacyjnej porażki Realu Madryt w Pucharze Hiszpanii
2026-01-15 08:42:36; Aktualizacja: 35 minut temu
W środę Real Madryt zaszokował cały świat, odpadając z Pucharu Hiszpanii już na etapie 1/8 finału z drugoligowym Albacete. Na pomeczowej konferencji debiutujący w roli trenera Álvaro Arbeloa nie szukał wymówek ani kozłów ofiarnych. Całą winę wziął na siebie.
Niedawno 15-krotni triumfatorzy Pucharu Europy przeżyli bolesną porażkę z FC Barceloną w finale Superpucharu Hiszpanii. Już wtedy stało się jasne, że nie zdobędą kompletu trofeów.
Ten rok dla fanów Realu zaczął się jednak jeszcze gorzej. Posadę stracił Xabi Alonso, a efekt „nowej miotły” wywołał odwrotny skutek od zamierzonego. Piłkarze pod wodzą Arbeloi nieustannie gonili wynik w wyjazdowej rywalizacji z Albacete. Gwoździem do przysłowiowej trumny okazało się trzecie trafienie gospodarzy tuż przed końcowym gwizdkiem. Na tablicy świetlnej pozostał wynik 3:2.
To już drugi raz na przestrzeni dwóch lat, kiedy Madrytczycy zostali wyrzuceni za burtę Pucharu Króla już w 1/8 finału, tyle że poprzednio odpadli w równej walce z Atlético Madryt po dogrywce.Popularne
– W tym klubie nawet remis jest tragedią, wielką tragedią. Wyobraźcie sobie więc, co oznacza ta porażka, zwłaszcza z przeciwnikiem z niższej ligi. Jeśli ktokolwiek jest za nią odpowiedzialny, to ja – bił się w pierś Arbeloa.
– To ja podejmowałem decyzje dotyczące składu, sposobu gry i zmian. Mogę jedynie podziękować zawodnikom za ciepłe przyjęcie i pomóc im w regeneracji fizycznej oraz mentalnej – zaznaczył.
– Byłem przekonany, że wybrałem właściwą kadrę i wystawiłem odpowiedni zespół ze świetną ławką rezerwowych. Dysponuję bardzo utalentowanym składem. Nie wszystkim było łatwo pierwszego dnia wykonać wszystko to, o co prosiłem, jednak ostatecznie to ja czuję się odpowiedzialny. Mamy też wielu zawodników, którzy muszą wrócić do szczytowej formy fizycznej. Musimy teraz ciężko pracować i przygotowywać się do sobotniego meczu – podsumował.
„Królewscy” zechcą odkupić winy przed własną publicznością na tle Levante. Mecz 20. kolejki LaLigi zaplanowano na 17 stycznia, godzinę 14:00.








![Miał na stole cztery opcje z Ekstraklasy, wybrał transfer do rewelacji Ligi Konferencji [OFICJALNIE]](img/photos/113907/170x113/irfan-can-egribayat.jpg)





![„Lwy Terangi” upolowały „Faraonów”, szczypta dramaturgii w rzutach karnych. Poznaliśmy finalistów Pucharu Narodów Afryki 2025 [WIDEO]](img/photos/114508/170x113/mane.jpg)






![Kompromitacja Ajaksu Amsterdam. Jedna z najwyższych porażek w historii [WIDEO]](img/photos/92373/90x60/ajax-amsterdam.jpg)
![Jednak nie do lidera Ekstraklasy. Młody skrzydłowy wybrał 26-krotnego mistrza kraju [OFICJALNIE]](img/photos/113844/90x60/armstrong-oko-flex.jpg)









