Álvaro Arbeloa wskazał winnego sensacyjnej porażki Realu Madryt w Pucharze Hiszpanii

2026-01-15 08:42:36; Aktualizacja: 35 minut temu
Álvaro Arbeloa wskazał winnego sensacyjnej porażki Realu Madryt w Pucharze Hiszpanii Fot. IMAGO / ZUMA Press Wire
Piotr Różalski
Piotr Różalski Źródło: Marca

W środę Real Madryt zaszokował cały świat, odpadając z Pucharu Hiszpanii już na etapie 1/8 finału z drugoligowym Albacete. Na pomeczowej konferencji debiutujący w roli trenera Álvaro Arbeloa nie szukał wymówek ani kozłów ofiarnych. Całą winę wziął na siebie.

Niedawno 15-krotni triumfatorzy Pucharu Europy przeżyli bolesną porażkę z FC Barceloną w finale Superpucharu Hiszpanii. Już wtedy stało się jasne, że nie zdobędą kompletu trofeów.

Ten rok dla fanów Realu zaczął się jednak jeszcze gorzej. Posadę stracił Xabi Alonso, a efekt „nowej miotły” wywołał odwrotny skutek od zamierzonego. Piłkarze pod wodzą Arbeloi nieustannie gonili wynik w wyjazdowej rywalizacji z Albacete. Gwoździem do przysłowiowej trumny okazało się trzecie trafienie gospodarzy tuż przed końcowym gwizdkiem. Na tablicy świetlnej pozostał wynik 3:2.

To już drugi raz na przestrzeni dwóch lat, kiedy Madrytczycy zostali wyrzuceni za burtę Pucharu Króla już w 1/8 finału, tyle że poprzednio odpadli w równej walce z Atlético Madryt po dogrywce.

– W tym klubie nawet remis jest tragedią, wielką tragedią. Wyobraźcie sobie więc, co oznacza ta porażka, zwłaszcza z przeciwnikiem z niższej ligi. Jeśli ktokolwiek jest za nią odpowiedzialny, to ja – bił się w pierś Arbeloa.

– To ja podejmowałem decyzje dotyczące składu, sposobu gry i zmian. Mogę jedynie podziękować zawodnikom za ciepłe przyjęcie i pomóc im w regeneracji fizycznej oraz mentalnej – zaznaczył.

– Byłem przekonany, że wybrałem właściwą kadrę i wystawiłem odpowiedni zespół ze świetną ławką rezerwowych. Dysponuję bardzo utalentowanym składem. Nie wszystkim było łatwo pierwszego dnia wykonać wszystko to, o co prosiłem, jednak ostatecznie to ja czuję się odpowiedzialny. Mamy też wielu zawodników, którzy muszą wrócić do szczytowej formy fizycznej. Musimy teraz ciężko pracować i przygotowywać się do sobotniego meczu – podsumował.

„Królewscy” zechcą odkupić winy przed własną publicznością na tle Levante. Mecz 20. kolejki LaLigi zaplanowano na 17 stycznia, godzinę 14:00.