AS Monaco kupuje Ben Yeddera

AS Monaco kupuje Ben Yeddera fot. Wissam Ben Yedder I Instagram
Karol Brandt
Źródło: L’Équipe

Wissam Ben Yedder jeszcze w tym tygodniu ma zostać nowym zawodnikiem AS Monaco.

Gdy pojawiły się informacje, jakoby Radamel Falcao szykował się do odejście z Francji, Leonardo Jardim nie zamierzał tracić czasu i poprosił o angaż nowego środkowego napastnika. Portugalczyk zaznaczył, że interesują go jedynie zawodnicy o konkretnym profilu, a więc silnie zbudowani i posiadający doświadczenie z gry w Ligue 1.

Kimś takim z pewnością nie był André Silva, lecz w tym przypadku znaczącą rolę odegrał Jorge Mendes, jego agent, który żyje w doskonałych relacjach z władzami Monaco, dlatego zaproponował im usługi swojego klienta. Koniec końców transfer gracza Milanu spalił na panewce, a najbardziej realną przyczyną takiego rozwoju wydarzeń były wykryte problemy zdrowotne.

Teraz, gdy do tego doszło, dyrekcja klubu z Księstwa Monako robi wszystko, aby sprowadzić piłkarza o jak najbardziej zbliżonym profilu do tego pożądanego przez szkoleniowca drużyny. W związku z tym zainteresowano się najpierw Baghdadem Bounedjahem z Al Sadd (który w sezonie 2018/2019 w 29 spotkaniach strzelił aż 41 goli i zanotował dziewięć asyst), a teraz zgłoszono się po Wissama Ben Yeddera.

Francuski napastnik już na początku czerwca wyraził chęć odejścia z Sevilli i dołączenia do jednego z najlepszych klubów na świecie. Co prawda trudno, by za takowy uważano Monaco, które w poprzedniej kampanii zajęło 17. miejsce w tabeli Ligue 1, lecz rozmowy ostatecznie ruszyły.

Pierwotnie do całej operacji miał zostać włączony Rony Lopes, lecz jak poinformowało „L’Équipe”, już w tym tygodniu Francuzi zdecydują się zapłacić za 29-latka kwotę zapisaną w umowie z Andaluzyjczykami, tj. 40 milionów euro. Środkowy napastnik wyraził zgodę na taki ruch, a ponadto ustalił warunki umowy ważnej do 30 czerwca 2024 roku, zatem wydaje się, że już wkrótce zostanie on oficjalnie nowym zawodnikiem „Czerwono-Białych”.

Czterokrotny reprezentant „Trójkolorowych” w przeszłości grał w Toulouse, gdzie w 174 meczach zdobył 71 bramek i posłał 22 asysty. Po przeprowadzce do Sevilli, również imponował formą strzelecką i w 138 występach zaznaczył swoją obecność 70 trafieniami i 22 asystami. To, co wyróżnia tego atakującego, to jego warunki fizyczne, bowiem mierzy on „jedynie” 170 centymetrów wzrostu.

Wracając do Rony’ego Lopesa, on najprawdopodobniej również zmieni klub, lecz dojdzie do tego w ramach oddzielnej transakcji. 23-letni prawoskrzydłowy gra w Monaco od 2015 roku.

Ekstra

Ekstra

Nasi autorzy