AS: Zidane chce środkowego pomocnika

AS: Zidane chce środkowego pomocnika fot. Raphaël Labbé | Wikipedia
Karol Brandt
Źródło: AS

Real Madryt pomimo fiaska w sprawie Paula Pogby pozostaje aktywny na rynku transferowym. Głównym celem Hiszpanów pozostaje środkowy pomocnik.

Nie tak dawno pojawiły się doniesienia „Marki”, jakoby dyrekcja trzeciej siły LaLiga zatraciła gdzieś trzeźwość umysłu i w zastępstwie za zawodnika Manchesteru United chciała sprowadzić Neymara. Dzięki temu „Królewscy” sprawiliby swoim kibicom jeszcze jedną niespodziankę, a przy okazji zyskaliby gracza o statusie gwiazdy, co jest szalenie istotne pod kątem marketingowym. Pamiętajmy bowiem, że po odejściu Cristiano Ronaldo Florentino Pérez został pozbawiony najmocniejszego oręża w negocjacjach ze sponsorami.

W związku z tym prezes Realu Madryt sięgnął niedawno po Edena Hazarda, a wcześniej zapewnił sobie usługi Viníciusa Júniora i Rodrygo Goesa, którzy w swoim kraju są cennym towarem reklamowym. To jednak mu nie wystarcza, dlatego, gdy tylko pojawiła się możliwość angażu Neymara, sternik „Los Blancos” natychmiast przystąpił do negocjacji.

W opozycji do tego, o czym pisze „Marca”, „AS” poinformował, że priorytetem Zinédine’a Zidane’a pozostaje transfer środkowego pomocnika. Tu, po fiasku w sprawie Paula Pogby, numerem jeden na tę chwilę jest Donny van de Beek, który mógłby zapewnić madrytczykom więcej jakości w grze ofensywnej (w ubiegłym sezonie strzelił 17 goli i zanotował 13 asyst).

Niemniej, poza Holendrem 13-krotni zdobywcy Pucharu Europy badają także inne opcje, w tym tę zakładającą sprowadzenie Christiana Eriksena. Przypomnijmy, że już kilka miesięcy temu zawarto z Duńczykiem słowne porozumienie i niewykluczone, że 27-latek przed końcem lata spełni swoje marzenie i trafi w końcu na Santiago Bernabéu.

Biorąc pod uwagę powyższe informacje, przed nami jeszcze gorące tygodnie, podczas których możemy doczekać się kolejnych ruchów transferowych ze strony Realu Madryt, który jak dotąd wydał 305,5 miliona euro.

Ekstra

Ekstra

Nasi autorzy