„Aż człowiek zamykał oczy po każdym faulu”. Adrian Siemieniec skłania do refleksji

2026-01-31 20:55:30; Aktualizacja: 1 godzina temu
„Aż człowiek zamykał oczy po każdym faulu”. Adrian Siemieniec skłania do refleksji Fot. Artur Kraszewski / PressFocus
Paweł Hanejko
Paweł Hanejko Źródło: Bartosz Wieczorek [X]

Adrian Siemieniec spotkał się z dziennikarzami po meczu Widzew Łódź - Jagiellonia Białystok w ramach Ekstraklasy. Trener odniósł się do warunków panujących tego dnia na stadionie.

Widzew Łódź wydał w zimowym oknie grubo ponad dziesięć milionów euro, ponieważ chce w tym sezonie walczyć co najmniej o europejskie puchary. Wprawdzie czterokrotny mistrz kraju rywalizuje jeszcze w Pucharze Polski, natomiast władze mają nadzieję, że również i w Ekstraklasie nie wszystko jeszcze stracone.

Żeby jednak rozpocząć podwaliny pod dobry rezultat na koniec sezonu, to liczono, iż „Biało-czerwoni” uporają się u siebie z Jagiellonią Białystok.

Ten mecz nie ułożył się jednak po myśli gospodarzy, którzy już przed przerwą przegrywali 0-1. Po zmianie stron goście dorzucili jeszcze dwa trafienia.

Widzewa było stać tylko na jednego gola, a zatem ostateczny rezultat to 3-1 dla ekipy prowadzonej przez Adriana Siemieńca.

Zaraz po tej rywalizacji szkoleniowiec był pytany nie tylko o boiskowe wydarzenia, ale też pogodę, która tego dnia nie rozpieszczała zawodników. Trener ma nadzieję, że jego słowa skłonią do myślenia.

- Trzeba się zastanowić, czy to są odpowiednie warunki do gry w piłkę. Temperatura odczuwalna ekstremalna, a murawa z każdą minutą twardniała i aż człowiek zamykał oczy po każdym faulu. Mecze w takich temperaturach to dobry temat do dyskusji - stwierdził, cytowany przez Bartosza Wieczorka.

Jagiellonia Białystok już 4 lutego zmierzy się w zaległym meczu Ekstraklasy z GKS-em Katowice.