Bogusław Leśnodorski nie wykluczył takiego scenariusza związanego z Legią Warszawa. „Ale na pewno jeszcze nie teraz”

2026-01-02 15:59:38; Aktualizacja: 1 godzina temu
Bogusław Leśnodorski nie wykluczył takiego scenariusza związanego z Legią Warszawa. „Ale na pewno jeszcze nie teraz” Fot. Żurnalista [YouTube]
Mateusz Michałek
Mateusz Michałek Źródło: Nowy Dziennik

Wątek nie został szerzej rozwinięty, natomiast Bogusław Leśnodorski w rozmowie z „Nowym Dziennikiem” nie wykluczył, że w dalszej przyszłości wróci jeszcze kiedyś do Legii Warszawa.

Bogusław Leśnodorski to prawnik i przedsiębiorca, który w 2012 roku został prezesem Legii Warszawa. W 2014 roku stał się z kolei jednym z jej współwłaścicieli obok Macieja Wandzla oraz Dariusza Mioduskiego. Szeregi stołecznego klubu opuścił w roku 2017 roku. Wizje 50-latka oraz Mioduskiego dotyczące jego dalszego funkcjonowania mocno się rozjechały.

Przed rozstaniem z Leśnodorskim na pokładzie Legia między innymi trzykrotnie triumfowała w Ekstraklasie i awansowała do fazy grupowej Ligi Mistrzów.

W rozmowie z „Nowym Dziennikiem” został on zapytany o wiele tematów związanych z klubem. Nie zabrakło wątku potencjalnego powrotu do niego w roli właściciela lub współwłaściciela.

- Taka szansa jest. Ale na pewno jeszcze nie teraz - odparł krótko biznesmen.

A jak spogląda on na najbliższe miesiące w przypadku Legii? Nie odrzucił całkowicie scenariusza, w którym drużyna będzie walczyła o utrzymanie w rodzimej elicie, ale jednak skłania się ku innemu.

- Gdybym miałbym stawiać dzisiaj, to uważam, że Legia zagra w przyszłym sezonie w europejskich pucharach. Marek Papszun jest moim zdaniem na tyle mądrym gościem, że nie będzie tam robił rewolucji, postawi jednak na ewolucję. Przez rok, albo przez dwa lata Legia będzie drużyną z górnego środka tabeli. A to oznacza, że będzie biła się o puchary, bo ta liga jest mega spłaszczona - wystarczy spojrzeć na obecną tabelę Ekstraklasy. Wisła Płock w ostatnich pięciu kolejkach nie wygrała ani jednego meczu, a jest liderem ligi. Więc mimo że Legia jest w kryzysie, mimo że zajmuje miejsce w strefie spadkowej i już dawno powinna mieć kompletnie przegrany sezon, to i tak bardzo wiele rzeczy Legii sprzyja. Wydaje mi się, że zwycięży pragmatyczne podejście i w kolejnym sezonie zagramy w tych pucharach - podkreślił (cała rozmowa TUTAJ).

Stołeczna ekipa pożegnała się już z Ligą Konferencji oraz Pucharem Polski. W ligowej tabeli zgromadziła dotychczas 19 punktów. Tu i teraz traci jedno „oczko” do w pełni bezpiecznej lokaty. Jednocześnie różnica do podium wynosi ich 10, więc naprawdę jest ciasno.

Pierwszy mecz o stawkę pod wodzą Papszuna rozegra 2 lutego, kiedy to skonfrontuje się z Koroną Kielce.