Dlatego Motorowi Lublin wysypał się transfer. „Byliśmy na straconej pozycji”

2026-02-02 19:23:15; Aktualizacja: 1 godzina temu
Dlatego Motorowi Lublin wysypał się transfer. „Byliśmy na straconej pozycji” Fot. Kacper Pacocha / PressFocus
Dawid Basiak
Dawid Basiak Źródło: Meczyki.pl

Motor Lublin w ostatnim czasie był łączony z Kilianem Bevisem. Finalnie jednak transfer skrzydłowego nie doszedł do skutku, o czym na kanale Meczyki.pl opowiedział wiceprezes Łukasz Jabłoński. Wszystko przez inną ofertę z Chin.

Motor Lublin to jedyny klub z poziomu Ekstraklasy, który do tej pory nie sprowadził w zimowym oknie transferowym ani jednego zawodnika. Działacze wciąż pracują nad premierowym ruchem.

Według ostatnich słów trenera Mateusza Stolarskiego klub z Lubelszczyzny chce przede wszystkim pozyskać nowego skrzydłowego, a także prawego defensora, choć drzwi na inne pozycje też są otwarte.

Wydawało się, że temat skrzydłowego ostatnio zostanie odhaczony. Media informowały bowiem, że o krok od przenosin do Motoru jest Kilian Bevis z Radničkiego 1923 Kragujevac.

Nagle jednak doszło do zwrotu akcji. Dlaczego się nie udało? Na kanale Meczyki.pl głos w tej sprawie zabrał Łukasz Jabłoński. Wiceprezes klubu potwierdził, że 27-latek znajdował się na radarze Motoru, ale w pewnym momencie przechwycił go zespół z Chin.

- Niestety wkroczyła do gry opcja chińska i byliśmy na straconej pozycji, więc finalnie ten transfer nie doszedł do skutku - przekazał Jabłoński.

Bevis ostatecznie postawił na przeprowadzkę do Wuhan Three Towns. Wspomniana drużyna w poprzednim sezonie chińskiej ekstraklasy do końca biła się o utrzymanie, zajmując finalnie trzynastą lokatę w tabeli.

Reprezentant Gwadelupy w aktualnej kampanii na przestrzeni 22 rozegranych spotkań popisał się pięcioma bramkami oraz siedmioma asystami.