Dobre wejście do Ekstraklasy Ivana Cavaleiro
2025-04-05 08:52:08; Aktualizacja: 10 godzin temu
Stal Mielec zimą zaskoczyła kibiców, sprowadzając Ivana Cavaleiro, czyli piłkarza o imponującym jak na warunki Ekstraklasy CV. Skrzydłowy szybko zaczął dostarczać konkretów.
Ma na karku dopiero 31 lat, na koncie 59 spotkań w Premier League czy 134 na boiskach Championship, a jeszcze w poprzednim sezonie zanotował 23 występy w koszulce Lille - naprawdę transferu piłkarza z takim CV nie powstydziłaby się Legia Warszawa, Lech Poznań czy Raków Częstochowa.
Tymczasem na początku marca związał się on ze Stalą Mielec kontraktem do końca sezonu. Ivan Cavaleiro, bo o nim mowa, ma się w niej odbudować po nieudanym pobycie w Brazylii, gdzie przez kilka miesięcy zgromadził zaledwie 185 minut.
Stal Mielec aktualnie zajmuje dopiero 15. miejsce w Ekstraklasie - 27 kolejkach zgromadziła zaledwie 25 punktów, więc musi szykować się do walki o utrzymanie. W klubie mogą mieć jednak nadzieję, że pomoże im w tym zimą sprowadzony skrzydłowy, który szybko zaczął dostarczać konkretów.Popularne
Cavaleiro w Stali zadebiutował 30 kwietnia, kiedy pojawił się z ławki rezerwowych w starciu z Motorem Lublin. Beniaminek wygrał to spotkanie 4:1, a przy honorowej bramce Stali asystował właśnie Cavaleiro - jego dośrodkowanie wykorzystał Krzysztof Wołkowicz.
Gol na otarcie łez dla Stali Mielec! ⚽ Krzysztof Wołkowicz wykorzystał świetne dośrodkowanie Ivana Cavaleiro! 👌 pic.twitter.com/0kqHGia5zN
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) March 30, 2025
Z kolei w piątek do Mielca przyjechała Cracovia i to spotkanie zakończyło się remisem 1:1. 31-latek tym razem rozpoczął mecz w pierwszym składzie i ponownie popisał się świetną wrzutką, którą na gola zamienił Łukasz Wolsztyński.
Główka pracuje!⚽ Wolsztyński otwiera wynik spotkania! 💪
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) April 4, 2025
📺 Mecz Stali z Cracovią trwa w CANAL+ SPORT 3 i w serwisie CANAL+: https://t.co/zr8n1cU2RX pic.twitter.com/JVKQvqgH7b
Oznacza to, że Cavaleiro aktualnie może pochwalić się bardzo dobrym bilansem dwóch asyst zanotowanych w zaledwie... 102 minuty.