Håland: Ojciec zawsze wypominał mi, że on strzelił gola na Anfield. Teraz ja też to zrobiłem!

Håland: Ojciec zawsze wypominał mi, że on strzelił gola na Anfield. Teraz ja też to zrobiłem! fot. Erling Braut Haland I Instagram
Rafał Bajer
Rafał Bajer
Źródło: Goal

Erling Braut Håland przyznaje, że gol strzelony Liverpoolowi ma dla niego szczególne znaczenie.

19-latek dał o sobie znać szerszej publiczności dzięki swojemu hat-trickowi w pierwszej kolejce fazy grupowej Ligi Mistrzów przeciwko Genk. Wczoraj przypomniał o sobie dokładając cegiełkę do znakomitego powrotu Salzburga na Anfield, który zakończył się jednak niepowodzeniem - „Czerwone Byki” przegrywały już 0:3, po czym wyrównały wynik meczu, lecz ostatecznie przegrały 3:4.

Håland mimo wyniku ma jednak dużo powodów, by cieszyć się z trafienia. W końcu może bowiem odgryźć się ojcu, który także był piłkarzem. Norweg urodził się w Leeds właśnie dlatego, że jego ojciec, Alf-Inge, grał wtedy dla Leeds United. W barwach tegoż klubu strzelił gola Liverpoolowi na Anfield, co po dziś dzień było swego rodzaju przytykiem w kierunku syna, który do tej pory grał tylko w ojczyźnie oraz w Austrii.

- Teraz mam dokładnie tyle samo goli tutaj, co on - powiedział po meczu dumny Erling Braut Håland.

- Ojciec zawsze mi powtarzał: „strzeliłem gola na Anfield, strzeliłem gola na Anfield!”. Teraz w końcu mogę mu odpowiedzieć: „ja też”.

Najnowsze informacje

Ekstra

Ekstra

Nasi autorzy