Jakub Kiwior odpowiada na słowa Ronalda Koemana. „Nie zgodzę się z tym”

2024-06-17 12:10:39; Aktualizacja: 1 miesiąc temu
Jakub Kiwior odpowiada na słowa Ronalda Koemana. „Nie zgodzę się z tym” Fot. FotoPyK
Patryk Krenz
Patryk Krenz Źródło: Łączy nas piłka

Selekcjoner reprezentacji Holandii Ronald Koeman stwierdził po meczu z Polską, że jego podopieczni powinni wygrać znacznie bardziej okazałym wynikiem. Z taką opinią nie zgadza się Jakub Kiwior, o czym powiedział na ostatniej konferencji prasowej.

Po niedzielnym meczu „Biało-Czerwonych” pozostał pewien niedosyt. Zgodnie z przewidywaniami Holandia przeważała, ale nie potrafiła całkowicie zneutralizować ofensywne zapędy podopiecznych Michała Probierza.

Polska wyszła na prowadzenie już w 16. minucie, ale kilkanaście minut później straciła gola. Drużyna prowadzona przez Ronalda Koemana zdobyła drugiego, zwycięskiego gola na niedługo przed końcem drugiej połowy.

Faworyci wykreowali sobie więcej sytuacji bramkowych i dłużej utrzymywali się przy piłce. To jednak ekipa znad Wisły oddała więcej celnych strzałów.

Ronald Koeman przyznał po ostatnim gwizdku, że rozmiar jego zwycięstwa powinien być znacznie wyższy.

- Uważam, że Gakpo zagrał świetnie, szło mu bardzo dobrze na lewej stronie, byliśmy tam bardzo groźni. Do przerwy powinniśmy prowadzić 3:1 lub 4:1, to byłoby normalne. Ale tworzenie szans to jedno, ich wykańczanie to drugie. Mieliśmy pięć szans przed przerwą, a do szatni schodziliśmy przy stanie 1:1 - tłumaczył 61-latek.

Ze słowami byłego szkoleniowca FC Barcelony nie zgodził się Jakub Kiwior.

- Nie zgodzę się z tym, że to było łatwe zwycięstwo Holendrów i mogli wygrać 4:1. Też mieliśmy sytuacje, sam miałem okazje do strzelenia goli. Wiadomo, że mieli swoje lepsze momenty, ale my też takie mieliśmy. [...] Na pewno bardziej żałuję mojej drugiej sytuacji. W pierwszej oddałem całkiem dobry strzał, ale przy drugiej okazji mogliśmy strzelić gola na 2:1 i uspokoić mecz - stwierdził defensor Arsenalu.

24-latek ma dodatkową mobilizację, by pokazać się z dobrej strony na EURO. Wedle ostatnich informacji na turnieju obserwują go skauci AC Milanu i Juventusu.