Mariusz Stępiński wrócił w wielkim stylu. „Król”

2026-02-01 21:37:30; Aktualizacja: 1 godzina temu
Mariusz Stępiński wrócił w wielkim stylu. „Król” Fot. Korona Kielce
Jakub Barszcz
Jakub Barszcz Źródło: Transfery.info

O miano najlepszego gracza 19. kolejki Ekstraklasy z pewnością powalczy Mariusz Stępiński. Napastnik Korony Kielce był głównym architektem historycznego zwycięstwa przeciwko Legii Warszawa (2-1), czym potwierdził, że nadal prezentuje bardzo wysoką jakość.

Czterokrotny reprezentant Polski niedawno powrócił do kraju po spędzeniu blisko dekady za granicą. Angaż zaproponowali mu przedstawiciele Korony Kielce, a przekonany ich propozycją piłkarz podpisał kontrakt obowiązujący do końca bieżącej kampanii, z opcją późniejszego przedłużenia.

Podczas swojej kariery Stępiński miał okazję grywać na boiskach we Francji i we Włoszech, natomiast ostatnimi czasy przebywał na Cyprze. Do województwa świętokrzyskiego przeniósł się wówczas z tamtejszej Omonii Nikozja. Jego pozycja w klubie z cypryjskiej stolicy uległa jednak znacznemu pogorszeniu, o czym świadczy dorobek w wysokości rozegranych zaledwie dziewięciu w tym sezonie meczów.

Z tego też względu wielu kibiców oraz ekspertów miało spore wątpliwości co do tego, czy Kielczanie rzeczywiście będą mogli na nim w pełni polegać. Na snajpera zadziałało to niczym „płachta na byka”.

30-latek zadebiutował w wyjazdowym meczu Korony Kielce przeciwko Legii Warszawa i praktycznie od razu dał o sobie przypomnieć.

W 23. minucie otworzył wynik pojedynku, pokonując stojącego w bramce „Wojskowych” Kacpra Tobiasza sprytnym uderzeniem z główki. Żeby było mało, piłkę w siatce umieścił po raz drugi pod sam koniec, bo w ostatniej minucie regulaminowego czasu gry. Stępiński znalazł się w odpowiednim miejscu o odpowiedniej porze i zapewnił „Koroniarzom” pierwszy triumf przy Łazienkowskiej od 11 lat.

„Stępiński król. I jeszcze wygląda jak amant niemego kina. Jacek Zieliński świetny. Poukładane na wysokim poziomie. Niech się Legia cieszy, że większego łomotu nie obskoczyła, bo należało się z gry” - napisał dziennikarz Michał Majewski.

„Nie dość, że @Korona_Kielce wygrywa przy Łazienkowskiej, to wygrywa w pełni zasłużenie. Porównanie napastników wypada katastrofalnie dla Rajovicia. A Stępinski notuje powrót idealny, czyste złoto dla drużyny, bo przecież wykonuje też ogromną pracę blisko linii środkowej” - przyznał Żelisław Żyżyński z Canal+.

„Mariusz Stępiński to nie tylko dwa gole strzelone, ale bardzo dobry całościowo występ. Walka o piłkę, utrzymywanie się przy niej, przestawianie rywali. Top występ i taki napastnik da Koronie wiele wiosną. Świetny ruch zrobili. Korona dziś zasłużenie” - przekazał Tomasz Hatta z iGol.pl.

„Przyjeżdża Mariusz Stępiński z cypryjskich wakacji i w półtorej godziny na zmrożonym klepisku pokazuje więcej umiejętności w szesnastce niż Mileta Rajović w pół roku” - dodał Marcin Borzęcki z Kanału Sportowego.

Swój licznik zdobytych goli Mariusz Stępiński postara się ulepszyć już za pięć dni, kiedy to Korona Kielce podejmie u siebie Zagłębie Lubin.