Jarosław Królewski z pretensjami po meczu Wisły Kraków. „Powinien wyposażyć się w okulary”

2025-04-05 23:51:10; Aktualizacja: 18 godzin temu
Jarosław Królewski z pretensjami po meczu Wisły Kraków. „Powinien wyposażyć się w okulary” Fot. Krzysztof Porebski / PressFocus
Dawid Basiak
Dawid Basiak Źródło: Jarosław Królewski [X]

Wisła Kraków wykonała zadanie, notując ważne zwycięstwo z Wartą Poznań. Prezes klubu Jarosław Królewski pomimo korzystnego wyniku miał po meczu spore pretensje do zespołu sędziowskiego. Chodzi o ostry faul Jacka Kiełba na Kacprze Dudzie, za który kapitan gospodarzy otrzymał tylko żółtą kartkę.

Wisła Kraków podeszła do sobotniego pojedynku z Wartą Poznań, mając za sobą spotkanie o Superpuchar Polski z Jagiellonią Białystok.

Drużyna z Reymonta tym razem nie sprawiła niespodzianki. Trofeum powędrowało do urzędującego mistrza Polski, któremu zwycięstwo zagwarantował jedyny gol Mikiego Villara, a więc byłego gracza Wisły.

Nastroje w szatni krakowskiego zespołu poprawiły się po wyjazdowym starciu z Wartą. Podopieczni Mariusza Jopa pokonali przeciwnika 1-0, a bramkę na wagę trzech punktów zdobył Rafał Mikulec.

Pomimo korzystnego wyniku nie wszyscy byli jednak w pełni zadowoleni. Po spotkaniu prezes Jarosław Królewski na portalu X opublikował wpis, w którym skrytykował pracę zespołu sędziowskiego.

Za co oberwało się sędziom? Otóż Królewski był rozgoryczony decyzją podjętą po tym jak Jacek Kiełb w 16. minucie gry w brutalny sposób sfaulował Kacpra Dudę. Kapitan gospodarzy otrzymał za to zagranie tylko żółtą kartkę. Trzeba podkreślić, że nie tylko prezes Wisły nie zgadza się z tą decyzją, ponieważ wspomniany faul rzeczywiście wyglądał groźnie i mógł się skończyć poważną kontuzją 21-letniego piłkarza.

„Porównajcie to dziś z faulem na Dudzie.

Dodatkowo następnie przypomnijcie sobie czerwoną kartkę Jarocha z Motorem, czerwoną kartkę Dudy w innym meczu, Sapały w zeszłym sezonie pierwszą i druga żółtą, przypomnicie atak Biedrzyckiego na Villara w meczu z Niecieczą i mnóstwo innych sytuacji. Powrzucajcie linki z łaski swojej w komentarzach.

To promowanie gry w I lidze w takiej formie jest skandalem. Od razu widać różnicę między meczem z Jagiellonią gdzie drużyny chciały grać w piłkę a nie przerywać grę w sposób nieprzepisowy.

To jest po prostu meczące. Zaraz po tym faulu Wisła przestała na dłuższą chwilę grać jako drużyna. Jeśli takie zachowania nie będą piętnowane natychmiast - zamiast wspierać grę w piłkę nigdy się piłkarsko nie rozwiniemy.

Techniczny sędzia zwracający uwagę sztabowi za reakcję na ten faul, powinien wyposażyć się w okulary” - napisał.