Lech Poznań przyspieszył działania w sprawie transferu. Priorytetowa sprawa

2026-01-11 18:30:33; Aktualizacja: 2 godziny temu
Lech Poznań przyspieszył działania w sprawie transferu. Priorytetowa sprawa Fot. Łukasz Sobala / PressFocus
Dawid Basiak
Dawid Basiak Źródło: Tomasz Włodarczyk [Meczyki.pl]

Lech Poznań celuje w transfer z udziałem nowego defensywnego pomocnika. Tomasz Włodarczyk z Meczyki.pl przekazał, że tempo działań w tej sprawie zostało podwyższone. Nowy piłkarz może pojawić się już w najbliższych dniach.

Już od dłuższego czasu słychać, że Lech Poznań w trakcie zimowego okna transferowego będzie chciał sprowadzić w swoje szeregi zawodnika, który solidnie obsadzi pozycję defensywnego pomocnika.

Zważając na aktualny stan kadry urzędującego mistrza Polski, jest to naturalny i wręcz priorytetowy ruch. Niels Frederiksen ma bowiem na tej pozycji mały wachlarz możliwości.

Tak naprawdę do gry jest tylko Antoni Kozubal. Timothy Ouma z powodów dyscyplinarnych nie został zabrany przez szkoleniowca na zimowy obóz przygotowawczy do Abu Zabi, a Radosław Murawski i Gísli Thórdarson wciąż wracają do dyspozycji po problemach zdrowotnych.

Lech musi więc zimą priorytetowo pozyskać nowego defensywnego pomocnika i jak się okazuje, w ostatnich dniach temat nabrał tempa, o czym na kanale Meczyki.pl mówił Tomasz Włodarczyk. Niewykluczone, że nowy zawodnik pojawi się już w najbliższych dniach.

- Nie jest tajemnicą, że „Kolejorz” szuka defensywnego pomocnika. I też wczoraj usłyszeliśmy, że te sprawy zostały na tyle przyspieszone, że ten nowy piłkarz może pojawić się właśnie w Lechu na pozycji numer sześć dosyć szybko. Czyli już w początkowej fazie tego obozu w Zjednoczonych Emiratach Arabskich - przyznał Włodarczyk.

Lech do tej pory pochwalił się jednym transferem przychodzącym, w ramach którego do poznańskiego zespołu dołączył Płamen Andreew.

Bułgarski bramkarz trafił do Ekstraklasy z Feyenoordu Rotterdam na zasadzie wypożyczenia do końca aktualnego sezonu z zawartą opcją wykupu. Wedle medialnych doniesień ruch ten pochłonąłby 800-900 tysięcy euro.

Więcej na ten temat: Polska Lech Poznań Ekstraklasa