Nie będzie transferowej bomby. Arsenal nawet nie spróbował

2026-02-02 17:47:19; Aktualizacja: 1 godzina temu
Nie będzie transferowej bomby. Arsenal nawet nie spróbował Fot. SPP/SIPA USA/PressFocus
Kajetan Dudzik
Kajetan Dudzik Źródło: David Ornstein [The Athletic]

W ostatnich godzinach Florian Plettenberg przekazał, że Arsenal rozważa sprowadzenie Sandro Tonalego z Newcastle United. Na ten moment wydaje się, że taki transfer się nie wydarzy. „Kanonierzy” nie podjęli nawet rozmów ze „Srokami”, a cała sytuacja wynikała z działań agenta Włocha - informuje David Ornstein z „The Athletic”.

Kiedy niemiecki dziennikarz podał, że ekipa z Londynu ostrzy sobie kły na pomocnika, wydawało się, że może to być prawdziwy hit ostatniego dnia zimowego okienka w Anglii.

Od początku było jednak jasne, że finalizacja operacji będzie ogromnym wyzwaniem, głównie z uwagi na nastawienie Newcastle. „Sroki” nie chciały bowiem tracić kluczowego piłkarza w newralgicznym momencie sezonu.

Tonali w bieżącej kampanii wybiegał na boisko już 35 razy, zazwyczaj rozpoczynając mecze od pierwszej minuty. Jego brak byłby ogromnym ciosem dla drużyny Eddiego Howe'a.

Nowe informacje w sprawie przyszłości Włocha przekazał David Ornstein. Dziennikarz „The Athletic” ustalił, że zamieszanie wynikło z działań jego agenta, który odezwał się do przedstawicieli Arsenalu.

„Kanonierzy” naturalnie starali się zdobyć informacje, czy taki ruch byłby w ogóle realny, ale szybko doszli do wniosku, że nie mają większych szans na hitowy transfer. Nie nawiązali nawet kontaktu ze „Srokami”.

Na ten moment wszystko wskazuje na to, że Tonali spędzi na St. James' Park jeszcze przynajmniej pół roku. Na pewno nie zmieni barw przed końcem Deadline Day.