Nieprofesjonalne zachowanie piłkarza Śląska Wrocław. „Była propozycja rozwiązania kontraktu”

2026-02-04 18:49:00; Aktualizacja: 1 godzina temu
Nieprofesjonalne zachowanie piłkarza Śląska Wrocław. „Była propozycja rozwiązania kontraktu” Fot. Gleb Soboliev / PressFocus
Dawid Basiak
Dawid Basiak Źródło: Slasknet.com

Śląsk Wrocław nie może być zadowolony z transferu Miłosza Kozaka. 28-latek został zimą zesłany do rezerw, gdzie w trakcie sparingu zachował się nieprofesjonalnie i niesportowo. Prezes klubu Remigiusz Jezierski wyznał otwarcie w rozmowie ze Slasknet.com, że klub pracuje nad rozwiązaniem umowy piłkarza, ale negocjacje są trudne.

Śląsk Wrocław transfer z udziałem Miłosza Kozaka przeprowadził latem poprzedniego roku, będąc świeżo po spadku z Ekstraklasy. Skrzydłowy został pozyskany w ramach transferu gotówkowego z Ruchu Chorzów.

Do spadkowicza trafił więc zawodnik dysponujący dużym doświadczeniem oraz ograniem na pierwszoligowych boiskach, gdzie w przeszłości reprezentował barwy Wigier Suwałki, Podbeskidzia Bielsko-Biała, Chrobrego Głogów, Radomiaka Radom, Górnika Łęczna i wspomnianego Ruchu.

Boisko zweryfikowało jednak ten ruch w sposób negatywny. Kozak w rundzie jesiennej dla Śląska zanotował łącznie piętnaście występów, zwieńczonych golem i asystą. Miewał momenty, gdy znajdował swoje miejsce w wyjściowym składzie, ale często też meldował się na murawie z ławki rezerwowych lub nie grał wcale.

Na konkretną decyzję ze strony klubu nie trzeba było długo czekać. W poprzednim miesiącu portal Slasknet.com poinformował, że Kozak po kilku miesiącach współpracy został zesłany do rezerw i otrzymał wolną rękę w poszukiwaniu nowego zespołu.

Teraz głos na temat 28-latka w rozmowie z powyższym portalem zabrał Remigiusz Jezierski, a więc urzędujący prezes pierwszoligowca. Dowiedzieliśmy się, że „Wojskowi” złożyli swojemu zawodnikowi propozycję rozwiązania umowy, lecz prowadzone w tej sprawie negocjacje są ciężkie.

Ponadto prezes Śląska wyznał, że Kozak w trakcie jednego ze sparingów rezerw dostał czerwoną kartkę, która była efektem nieprofesjonalnego oraz niesportowego zachowania. Takie sytuacje nie pomagają.

- Były pierwsze rozmowy i nasza propozycja rozwiązania kontraktu, ale na ten moment mogę tylko powiedzieć, że negocjacje prowadzone przez dyrektora sportowego Rafała Grodzickiego z Miłoszem i jego agentem są trudne. W dodatku w ostatnim sparingu rezerw zawodnik zaprezentował mało profesjonalne podejście i niesportowe zachowanie, dostając czerwoną kartkę. Na razie jest impas w tej sytuacji - skomentował prezes.

Kozak jest związany z wrocławskim klubem kontraktem do 30 czerwca 2027 roku. Jak widać, łatwo nie będzie, ale być może w pewnym momencie stronom uda się wypracować porozumienie w sprawie rozwiązania umowy, co pozwoli przedwcześnie rozstać się z byłym juniorskim reprezentantem Polski.

Cała rozmowa z prezesem Remigiuszem Jezierskim jest dostępna tutaj.