OFICJALNIE: Dominik Livaković wraca do domu. Musi grać przed mundialem

2026-01-31 15:50:40; Aktualizacja: 37 minut temu
OFICJALNIE: Dominik Livaković wraca do domu. Musi grać przed mundialem Fot. Dinamo Zagrzeb
Paweł Machitko
Paweł Machitko Źródło: Dinamo Zagrzeb

Dominik Livaković nie mógł sobie pozwolić na pozostanie w Gironie w obliczu Mistrzostw Świata. Dlatego też jego wypożyczenie z Fenerbahçe zostało skrócone, a zaraz potem na podobnych zasadach wylądował w Dinamie Zagrzeb.

Poniekąd fakt braku rozegrania meczu w klubie LaLigi nieco uratował jego sezon, bo dzięki temu mógł się w ogóle przenieść do ojczyzny. W trwających rozgrywkach zdążył już wystąpić w tureckiej ekstraklasie, a trzeba pamiętać o limicie dwóch klubów w jednym sezonie.

71-krotny reprezentant Chorwacji musiał się jednak nieco finansowo nagiąć, by umożliwić wypożyczenie, za którego Dinamo zapłaci 300 tysięcy euro. Zrezygnował on ze swojej, szacowanej na półtora miliona euro netto rocznie, pensji w Fenerbahçe, a od Dinama dostanie jedynie bonusy za osiągnięcie celów sportowych.

Dinamo jest w pełni usatysfakcjonowane z tych warunków i liczy, że latem dokończy sprawę, sprowadzając podstawowego bramkarza Hrvatskiej już na stałe. Na teraz osiąga swój cel - stabilizację pozycji przed wymagającym dwumeczem Ligi Europy z Genkiem.

31-latek będzie więc śrubował swój dotychczasowy bilans w barwach Dinama, dla którego zagrał w 293 meczach, 138 razy zachowując czyste konto.

Zagrzeb opuścił w 2023 roku na rzecz Fenerbahçe za 6,65 miliona euro pół roku po znakomitych w jego wykonaniu Mistrzostwach Świata w Katarze.

Chorwacja zdobyła wówczas brązowy medal, po drodze eliminując między innymi Brazylię, a przegrywając jedynie z późniejszym triumfatorem - Argentyną.