OFICJALNIE: Łukasz Gikiewicz ma dość wojenek z Becalim

OFICJALNIE: Łukasz Gikiewicz ma dość wojenek z Becalim fot. AEL Limassol
Karol Brandt
Karol Brandt
Źródło: Fanatik.ro

Bogdan Vintilă, trener FCSB, poinformował, że Łukasz Gikiewicz więcej nie zagra w jego drużynie.

Transfer blisko 32-letniego zawodnika jednej z najlepszych rumuńskich ekip był nie lada zaskoczeniem. Środkowy napastnik grał bowiem wcześniej w drugoligowym saudyjskim Hajer Club i nic nie zapowiadało takiego ruchu ze strony FCSB.

Zaraz po transferze właściciel klubu, znany z kontrowersji Gigi Becali, powiedział, że nie wie, kim jest sprowadzony Polak. Zaraz powiadomiono, że Gikiewicz pożegna się już zimą z Bukaresztem. Tymczasem Becali rozpoczął prywatną krucjatę przeciwko zawodnikowi, nakazując między innymi... usunięcie go z drużynowej grupy na WhatsAppie.

Przygoda Gikiewicza z rumuńską ekstraklasą rozpoczęła się jednak nadspodziewanie dobrze. Polak zagrał w trzech meczach i zanotował dwie asysty, lecz kiedy po raz pierwszy został zesłany na trybuny, jego relacje ze sztabem szkoleniowym uległy znacznemu pogorszeniu (co niedziwne przy postawie właściciela). W efekcie postanowiono go oddelegować do drużyny rezerw, na co piłkarz urodzony w Olsztynie zareagował bardzo stanowczo. Tuż przed meczem z CFR Cluj wyjechał on wraz żoną do Chorwacji, gdzie prowadzi jeden z hoteli, i od tego czasu słuch po nim zaginął.

O sytuację Łukasza Gikiewicza zapytany został Narcis Răducan, dyrektor sportowy FCSB.

– Mogę potwierdzić krążące informacje. Chociaż przestrzegamy warunków umowy, Łukasza nie ma w klubie. W tej chwili nie dysponujemy żadnymi informacjami o tym, co się z nim dzieje – oświadczył w rozmowie z serwisem internetowym fanatik.ro.

Następnie do wszystkiego postanowił odnieść się Bogdan Vintilă, trener drużyny, który zapowiedział, że Polak więcej u niego nie zagra.

– Łukasz Gikiewicz nie trenuje, ale nie wiem z czego to wynika. On na pewno nie zagra w pozostałych spotkaniach – zdradził.

Jak informuje wspomniane źródło, klub wkrótce ostrzeże Polaka, że nie wywiązuje się z warunków kontraktu, a następnie złoży stosowny wniosek w celu zakończenia współpracy. Do tego czasu będzie jednak wypłacał mu wynagrodzenie.

Łukasz Gikiewicz z Polski wyjechał latem 2013 roku. Od tego czasu grał m.in. w Omonii Nikozja, Tobyłu Kostanaj, Lewskim Sofia czy Al-Faisaly.

Do czasu rozwiązania sytuacji 32-latek pobiera z kasy FCSB 10 tysięcy euro miesięcznie.

Najnowsze informacje

Ekstra

Ekstra

Nasi autorzy