On zniknie z radaru FC Barcelony?! Szokująca oferta z Rosji

2026-01-13 11:21:17; Aktualizacja: 1 godzina temu
On zniknie z radaru FC Barcelony?! Szokująca oferta z Rosji Fot. IMAGO / NurPhoto

FC Barcelona od wielu miesięcy obserwuje sytuację Etty Eyonga, napastnika Levante. Wkrótce może się okazać, że napastnik zaliczy sensacyjny zimowy transfer do CSKA Moskwa. Rosjanie nadesłali do Walencji niebotyczną ofertę – donosi hiszpańska stacja radiowa Cope.

Z podawanych informacji wynika, że stołeczny klub z Rosji werbalnie zaproponował swojemu odpowiednikowi z LaLigi około 30 milionów euro za napastnika. Piłkarz reprezentujący Kamerun niedawno wrócił z Pucharu Narodów Afryki, a na kolejną wieść o złożonej ofercie ze wschodniej Europy pozostaje niepewny, czy transfer w tamte strony byłby w tym momencie korzystny dla jego kariery.

To nie pierwsza próba CSKA mająca na celu zatrudnienie Eyonga. Już minionej jesieni „Konie” próbowały sfinalizować definitywny transfer, składając ofertę przewyższającą 20 milionów euro wraz z pakietem bonusowym.

Jeśli za drugim razem Levante zatwierdziłoby poprawioną propozycję Rosjan, wówczas ci dokonają nowego rekordu zakupowego wewnątrz klubu. Aktualny należy do Nikoli Vlašicia, który w połowie 2019 roku został do nich sprzedany przez Everton za 23 miliony euro.

Z drugiej strony także „Grantos” zakręciliby się wokół rekordu sprzedażowego. Na czele ich własnej klasyfikacji w tym zakresie znajduje się Jefferson Lerma (za 30,5 miliona euro do Bournemouth; lato 2018).

Deco, dyrektor sportowy FC Barcelony, nieustannie bierze pod uwagę 22-latka jako jedną z opcji do wypełnienia luki w kadrze na następny sezon po ewentualnym odejściu Roberta Lewandowskiego.

Etta Eyong dołączył do Levante na początku września za jedyne trzy miliony euro z Villarrealu. Transfer zdecydowanie się spłaca, o czym świadczy sześć goli w 16 meczach. Do tego dochodzą jeszcze trzy asysty. Te statystyki nie przekładają się jak na razie na lepszą pozycję w tabeli – klub z Ciutat de València utknął w strefie spadkowej, tracąc cztery punkty do bezpiecznego miejsca.

Levante ma jednak dylemat, bo zaakceptowanie oferty na poziomie 30 milionów euro spowoduje, że na mocy porozumienia z „Żółtą Łodzią Podwodną” będzie musiało podzielić się połową tej kwoty.

Villarreal ma jeszcze jedną silną kartę w ręku – może skorzystać z atrakcyjnie niskiej klauzuli odkupu.