Raków Częstochowa załatwił ten transfer w jeden dzień
2026-02-02 11:57:44; Aktualizacja: 1 godzina temu
W niedzielę w starciu z Wisłą Płock Paweł Dawidowicz zadebiutował w barwach Rakowa Częstochowa. Po spotkaniu stoper w rozmowie z TVP Sport odsłonił nieco kulis swojego transferu do „Medalików”.
W poprzednim sezonie Paweł Dawidowicz zaryzykował - postanowił nie przedłużać wygasającego kontraktu z Hellasem Verona, w którego barwach występował przez siedem lat oraz był jego kapitanem, i poszukać nowych wyzwań.
Środkowy obrońca zdecydował się na przeprowadzkę do Arabii Saudyjskiej, gdzie związał się z Al-Hazem. Szybko okazało się, że był to błąd - 17-krotny reprezentant Polski zupełnie nie odnalazł się na Bliskim Wschodzie i jego epizod tam potrwał zaledwie parę tygodni.
Przez następne miesiące pozostawał on na piłkarskim bezrobociu, aż pod koniec stycznia zdecydował się na powrót do Polski po prawie 12 latach zagranicznych wojaży - Dawidowicz kontraktem do końca sezonu z opcją przedłużenia współpracy o 12 miesięcy związał się z Rakowem Częstochowa.Popularne
W niedzielę „Medaliki” przegrał z Wisłą Płock 1:2, a 30-latek zadebiutował w nowych barwach, pojawiając się na murawie w 63. minucie. Po ostatnim gwizdku stoper porozmawiał z TVP Sport i odsłonił nieco kulis swojej przeprowadzki pod Jasną Górę.
– Wiadomo, że dużo czasu czekałem i sam trenowałem. Miałem już dość czekania. Raków był bardzo konkretny i zamknęliśmy wszystko w jeden dzień - powiedział Dawidowicz.
– Psychicznie byłem na wykończeniu przez to czekanie. Raków był bardzo konkretny i to mi pokazało, że jest to bardzo poważny klub, który walczy o najwyższe cele. Cieszę się, że trafiłem do tego zespołu - dodał 30-latek.










![Przewrót w Weronie. Ostatnia drużyna Serie A zwolniła trenera [OFICJALNIE]](img/photos/86834/170x113/hellas-verona.jpg)










![Niedawno puszczał oczko do polskich klubów, teraz będzie pracował we Francji [OFICJALNIE]](img/photos/111123/90x60/philippe-montanier.jpg)







