Real Madryt: Kulisy niepowodzenia transferu Kepy Arrizabalagi

Real Madryt: Kulisy niepowodzenia transferu Kepy Arrizabalagi fot. Chelsea FC
Rafał Bajer
Rafał Bajer
Źródło: El Confidencial

Bramkarz Chelsea, Kepa Arrizabalaga, opowiedział o swoich rozmowach z Realem Madryt.

Jeszcze jako piłkarz Athleticu golkiper miał być bardzo bliski przejścia do Realu Madryt. Jego kontrakt nieuchronnie zbliżał się do końca, a działacze „Królewskich” widzieli w Kepie obsadę bramki na wiele lat. Wszystko miało zmierzać w dobrym kierunku i kwestią sporną w teorii było już tylko to, czy zawodnik zmieni klub już w styczniu 2018 roku, czy dopiero latem, na zasadzie wolnego transferu.

W pewnym momencie zaczęły się pojawiać jednak niepokojące sygnały z Madrytu. Transfer rzekomo blokował trener Zinedine Zidane, a klub miał starać się o przekonanie go do słuszności transakcji. Ostatecznie Arrizabalaga przedłużył jednak kontrakt z ekipą z Bilbao.

- Przez kilka miesięcy babcia widziała mnie częściej w gazetach niż osobiście... - mówi o całej sytuacji bramkarz w rozmowie z „El Confidencial”.

- Wiele się o mnie mówiło. Byłem przez jakiś czas kontuzjowany, więc to nie był dobry moment na to wszystko.

Kepa podkreśla jednak, że nie wszystko przebiegło tak, jak relacjonowały to media.

- Zidane zablokował mój transfer? Mój kontrakt wygasał i od stycznia mogłem rozmawiać z innymi klubami. Sam jednak nie widziałem siebie w innej drużynie. Koniec końców postanowiłem przedłużyć umowę z myślą, że zostanę w Athleticu. Sześć miesięcy później doszło jednak do transferu. Dokładnie takie były okoliczności.

Finalnie 25-latek nie gra w Realu Madryt, a w Chelsea, w której to zastąpił Thibauta Courtois, który z kolei przeniósł się do... Realu Madryt. „The Blues” musieli aktywować klauzulę wykupu zawodnika, która wynosiła 80 milionów euro. W ten sposób Hiszpan stał się najdroższym golkiperem w historii.

Najnowsze informacje

Ekstra

Ekstra

Nasi autorzy